Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:09, 29 kwi 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
To był bardzo pracowity dzień. Udało się zakończyć projekt "kompostownik".
Użyte materiały:
50 kg suchego betonu
6 okrągłych słupków ogrodzeniowych 150 cm
3 panele ogrodzeniowe 250 cmx 123 cm
3 łączenia przelotowe
27 łączników okrągłych (wyszło tak dużo, bo okrągłe łączniki nie są dostępne w wersji kątowej i na narożnych słupkach trzeba było montować ich 6). Łączniki są ocynkowane, a nie malowane, bo cena tych malowanych to jakieś 10 zł za szt. Te ocynkowane kosztowały 6 zł. Cięłam koszty.
Wczoraj mężaty Natalki przeciął mi dwa przęsła na pół. Jedna z połówek dodatkowo została przecięta na pół w poprzek. Z tych ćwiartek uzyskałam elementy zamykające kompostownik z przodu.
Wczoraj udało się zabetonować wszystkie słupki, a dzisiaj po południu zaczęłam mocować panele.
Trochę miałam cykora, bo podczas mocowania słupków w ziemi dysponowałam połamaną linijką składaną i dwiema nadepniętymi kiedyś poziomicami.
Obawy były niepotrzebne, bo wszystkie elementy udało się zgrabnie połączyć.

Zdjęcia zgodne z harmonogramem prac
Zamontowałam najpierw lewy i prawy bok. Potem plecki.
Wzmocniłam sobie przednią krawędź kompostownika betonowymi ścinkami z podmurówki. Nigdy nie wyrównywaliśmy poziomu naszej działki i kompostownik leży nieco niżej niż rabata po jego prawej stronie. Żeby uniknąć osypywania się ziemi od tej strony i częściowo od strony cisów, zastosowałam grubą taśmę przewlekaną przez druty.




Uzupełniłam ziemię od strony rabat.





Przed kompostownikiem miałam ułożone pocięte jakieś "szlachetne" kamienie, które onegdaj przywiozło mi pacholę. Po wielu latach użytkowania nieco się pozapadały. Podważyłam je szpadlem i podsypałam od spodu ziemią i piaskiem. Zrobiła się ścieżka zrównana poziomem z trawnikiem w sadzie.



widok frontu prac od strony domu

To tu- to tam- łopatkę mam ! 08:38, 29 kwi 2022


Dołączył: 14 gru 2017
Posty: 8791
Do góry
Świdośliwa piękna Też zamówiłam i mam w planie sadzić w tym sezonie

Czekam na kompostownik
To tu- to tam- łopatkę mam ! 23:41, 28 kwi 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Prezes działa bardzo racjonalnie. Systematycznie impregnowane drewno ma znacznie dłuższą żywotność. My zaniedbaliśmy tę kwestię.


Działania Prezesa uznałabym za racjonalne gdyby je podjął np. w lipcu, najlepiej lipcu 2024 Nie na przełomie kwietnia i maja 2022 kiedy jest sryliard pilniejszych prac No ale w język się nadal gryzę i milczę jak zaklęta
Twój nowy kompostownik zapowiada się całkiem, całkiem, bardzo jestem ciekawa efektu końcowego.
A wiosna Twoja - marzenie Chociaż... spojrzałam dziś na swoją i też jestem ogólnie zadowolona
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:42, 28 kwi 2022


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
Oj, też czekam na ten Twój nowy kompostownik bo mam zaplanowany w niedługim czasie u siebie. Miałam go robić z palet ale ciekawa jestem jak wyjdzie ten z siatek, może zmienię koncepcję
Kwiecia masz już niesamowite ilości, aż buzia się śmieje z radości i tęsknoty za własnym
Cóż, cierpliwość trza trenować
To tu- to tam- łopatkę mam ! 17:08, 28 kwi 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Anna_I napisał(a)
Haniu , a wcześniejszy kompostownik z palet miałaś 3-komorowy?

Czekam na efekt pracy z nowym kompostownikiem w roli głównej


Pierwszy kompostownik był dwukomorowy. Ten też taki będzie. Trzykomorowy byłby optymalny, ale brakuje miejsca.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 17:07, 28 kwi 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Magara napisał(a)
Bardzo jestem ciekawa Twojego nowego kompostownika Czy to będzie takie coś jak kratki na liście i ziemię liściową?

I bardzo mnie cieszy informacja, że taki z europalet 8 lat wytrzymał
Nasz jest z desek elewacyjnych, od środka zaimpregnowanych chyba pokostem lnianym, od zewnątrz vidaronem 3 razy Powinien z dychę dać radę Ale to moja opinia bo Prezes Fanclubu kompostowników w naszej rodzinie uznał, że trzeba mu przedłużyć życie i właśnie kilka dni temu się zabrał za rozbieranie ścianek, szlifowanie i ponowne impregnowanie...
Ja usiłuję zachować zimną krew i się nie wtrącać, choć jęzor boli jak się muszę w niego ugryźć


Prezes działa bardzo racjonalnie. Systematycznie impregnowane drewno ma znacznie dłuższą żywotność. My zaniedbaliśmy tę kwestię.
Oglądałam te kompostowniki siatkowe na liście, ale one niestety sa bardzo kiepskiej jakości. Łączenia kratek są plastikowe, a sama siatka wykonana jest z bardzo cieniutkiego drutu. Przy liściach może się sprawdzi, ale jako rasowy kompostownik jest za mało solidna.

Chaos budowlany, ale najpierw musi być gorzej. Kompost wybrany. Tyczki od pomidorów służą jako wskaźniki pomiarowe.



Kompostownik jest osłonięty z 3 stron. Z jednej jest żywopłot bukowy, z drugiej będzie żywopłot z cisa



a z trzeciej strony są róże i piwonie.



W tle pobudowlane bloczki, które służyły jako fundamenty pod starym kompostownikiem.

To tu- to tam- łopatkę mam ! 11:34, 28 kwi 2022


Dołączył: 06 sty 2021
Posty: 256
Do góry
Haniu , a wcześniejszy kompostownik z palet miałaś 3-komorowy?

Czekam na efekt pracy z nowym kompostownikiem w roli głównej
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:09, 27 kwi 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Od kilku miesięcy uważnie obserwowałam swój 8-letni kompostownik zrobiony z europalet. Czas nie był dla niego łaskawy i z każdym miesiącem wyglądał gorzej. Tracił pion i poziom, rozsypywał się tu i ówdzie. Coś trzeba było z tym zrobić.
Plastikowe pojemniki nie bardzo mnie interesują ze względu na swoją niewielką pojemność i mało ogrodniczy wygląd. Nowych europalet pod ręką nie mam (są lepszej jakości niż te zwykłe). Zresztą trwałość drewna w przypadku kontaktu z materią roślinną i ziemią nie jest zbyt duża.
Padło więc na kompostownik wykonany z drucianych paneli przymocowanych do zabetonowanych w ziemi słupków. Materiały są już zakupione.
Dzisiaj zajęłam się przygotowaniem frontu prac do montażu nowego kompostownika. Rozłożyłam w sadzie plandekę i na nią wrzuciłam materię wybraną z dwóch komór zapełnionych po kokardę.
Na nowo wypoziomowałam wielkie kamienie tworzące dojście do kompostownika. Prace dały mi trochę w kość, ale cieszę się, że mam już je za sobą. Jutro czasu na prace nie ma, ale może uda się podziałać pod koniec tygodnia.
Ogród Basi 16:45, 27 kwi 2022


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 10825
Do góry
Nasz kompostownik.







Ogród Pierwszy (nie)Wielki - part 2. 21:15, 25 kwi 2022


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
jolanka napisał(a)
Jednak pracowity dział techniczny w domu to skarb, muszę być w tym roku bardzo grzeczna to może nie trzeba będzie pisać listów do Św. Mikołaja
Super wyszło, u mnie kilka budów w pobliżu to może uśmiechnę się po palety
Ja chce z nich zrobić jeszcze kompostownik


Jola kompostownik z palet też już mam
Ale ten pomysł mi się bardzo spodobał! Jeszcze go unowoczesnię kolorem.
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - part 2. 08:59, 25 kwi 2022


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
Jednak pracowity dział techniczny w domu to skarb, muszę być w tym roku bardzo grzeczna to może nie trzeba będzie pisać listów do Św. Mikołaja
Super wyszło, u mnie kilka budów w pobliżu to może uśmiechnę się po palety
Ja chce z nich zrobić jeszcze kompostownik
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 16:58, 24 kwi 2022


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)

Dojrzały kompost jest podobny do czarnej tłustej ziemi i pięknie ziemia pachnie, może zawierać jeszcze jakieś grubsze części roślin, ale można go przesiać przez sito i wtedy ich nie będzie. Do powstania kompostu z resztek z reguły wystarcza jeden pełny sezon. Ja swojego kompostu nigdy nie przerzucam, ale kompostownik ma spore szczeliny między deskami by się napowietrzał sam i nie ma dna tylko resztki maja kontakt z gruntem, dzięki temu zarówno bakterie i grzyby, oraz dżdżownice się do niego przedostają i szybciej się przerabia

Tez nie przerzucam, podobnie jak Ty mam spore odstępy miedzy deskami. I lazanię robię czyli gałązki pomiędzy warstwami darni i trawy. A mimo to wciąż mam wątpliwości czy to co z tego otrzymuję to kompost . Jednak tak to traktuję, bo nie mam wyjścia .
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - part 2. 00:39, 24 kwi 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Johanka, TY warzywnik??? i kompostownik???
Myślałam, że założenie przeze mnie wątku będzie hitem 2022 na Ogrodowisku ale widzę, że już mnie przebiłaś i nie nadrobię za nic

Skrzynie warzywne mam wysokie i sobie chwalę. Może i szybciej wysycha, ale i szybciej rośnie (podobno). Dla kręgosłupa jednak są super. Siadam sobie na brzegu, sieję, pielę, akrobacji nie ćwiczę, jestem zadowolona
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 00:18, 24 kwi 2022


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
Judith napisał(a)
Dziewczyny, a ja mam pytanie... Po czym poznać, ze jest kompost?? Mam kompostowniki zasilanie od kilku lat głownie darnią i skoszoną trawą. Jest w nich jakaś ziemia, ale czy to już kompost? Wciąż jest w niej sporo korzonków, masa jakichś siewek...

Dojrzały kompost jest podobny do czarnej tłustej ziemi i pięknie ziemia pachnie, może zawierać jeszcze jakieś grubsze części roślin, ale można go przesiać przez sito i wtedy ich nie będzie. Do powstania kompostu z resztek z reguły wystarcza jeden pełny sezon. Ja swojego kompostu nigdy nie przerzucam, ale kompostownik ma spore szczeliny między deskami by się napowietrzał sam i nie ma dna tylko resztki maja kontakt z gruntem, dzięki temu zarówno bakterie i grzyby, oraz dżdżownice się do niego przedostają i szybciej się przerabia
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - part 2. 23:38, 23 kwi 2022


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Kompostownik trzeba od czasu do czasu podlać wodą. Ta masa nie może być sucha. Wysuszona materia kiepsko się rozkłada. Słoma z wysokich miskantów nie może iść w całości- trzeba ją rozdrobnić.
Brzozowa Agata robiła warzywnik ze stali. Bardzo to elegancko wyglądało. Może masz na miejscu kogoś, kto potrafi spawać?


Hania, wodą oczywiście przelewam.
A miskantów nie daję do kompostowania. Takie suche trawska palę. Nie mam kompostowni w okolicy.

Hmm… ze stali to dziś najdroższe rozwiązanie
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - part 2. 22:01, 23 kwi 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Johanka77 napisał(a)


Ziemią nie przesypuję.
Myślałam ze tylko kartonami trzeba przekładać ( co też rzadko robię )

Kiedyś miałam plastikowy z LM, ale był za mały.
Teraz mam wielki, ale nic z nim nie robię. Tylko rzucam i od czasu do czasu przesypuję przyspieszaczem kompostowania.


Kompostownik trzeba od czasu do czasu podlać wodą. Ta masa nie może być sucha. Wysuszona materia kiepsko się rozkłada. Słoma z wysokich miskantów nie może iść w całości- trzeba ją rozdrobnić.
Brzozowa Agata robiła warzywnik ze stali. Bardzo to elegancko wyglądało. Może masz na miejscu kogoś, kto potrafi spawać?
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 20:58, 23 kwi 2022


Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10915
Do góry
Ciemierniki będą tam świecić Tylko podsyp im skorupek
Kompostownik mam "od zawsze". Początkowo miałam te termo, z czarnego plastiku, ale bardzo się nimi rozczarowałam. Musiałam podlewać zawartość, bo to zamknięte na deszcz. Przerzucanie ma sens i przyspiesza kompostowanie, a tam się nie dało. Wywaliłam te plastiki i od kilku lat mam takie składane z deseczek, kupione w o...i. I nie zamienię ich na żadne inne! Jest woda z deszczu (jak pada...). Jest wietrzenie, więc żadne gnicie nie grozi. Przerzucam z komory do komory, zlewam gnojówkami, kontroluję stan kompostu. Deseczki możesz dokładać, zdejmować, tyle, ile chcesz i potrzebujesz. Ten patent szczerze polecam
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 10:38, 23 kwi 2022


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10874
Do góry
Johanka77 napisał(a)


Jejuniuuu!! Jakie miśki śliczne!
A ten ich bobek nie pali?

Ja mam kompostownik od lat i ani razu nie uzyskałam z niego kompostu. Nie ma kto przewracać
Ale tobie kibicuję

Za to w tym roku robię warzywnik mały. Ceny w sklepach mnie porażają


Bobki są całkiem suche, wyglądają jak zmielone i sprasowane suche roślinki. One jedzą tylko siano, suszone zioła i granulat, który nie zawiera ziaren.


Kompostownik jeden mamy mały plastikowy z L. On chyba trochę inaczej działa niż te otwarte, zbijane samodzielnie z drewna. Muszę się doedukować i zastanowić, czy zbijać właśnie samemu, czy może kupić większy tego samego typu i może jakiejś firmy, która się tym zajmuje.
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 10:07, 23 kwi 2022


Dołączył: 11 lis 2019
Posty: 9634
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)
Kolejny plan na tez sezon: spory kompostownik
W domu mamy 3 nowych lokatorów produkujących obornik bardzo dobrej jakości i tyle go produkują, że aż musimy znaleźć nowe, większe miejsce na kompost

Powiem Wam że te bobki, to nam wrażenie że nawet można by dać bez kompostowania gdzieniegdzie
Ash

Rychu

Leila


O Matko !! . Śliczne futra❤️
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 09:46, 23 kwi 2022


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)
Kolejny plan na tez sezon: spory kompostownik
W domu mamy 3 nowych lokatorów produkujących obornik bardzo dobrej jakości i tyle go produkują, że aż musimy znaleźć nowe, większe miejsce na kompost

Powiem Wam że te bobki, to nam wrażenie że nawet można by dać bez kompostowania gdzieniegdzie
Ash

Rychu

Leila


Jejuniuuu!! Jakie miśki śliczne!
A ten ich bobek nie pali?

Ja mam kompostownik od lat i ani razu nie uzyskałam z niego kompostu. Nie ma kto przewracać
Ale tobie kibicuję

Za to w tym roku robię warzywnik mały. Ceny w sklepach mnie porażają
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies