Jak ja wam zazdroszczę tego deszczu... u mnie nadal nic- ziemia gdzie nie podlewane to po prostu popiół.
A u ciebie oczywiście pięknie i bujnie
Zaraz sobie wygooglam, jak rdest wygląda, bo nie znam tej roślinki, a skoro ja wybrałaś to musi być coś fajnego
Asiu, Haniu - czekam jeszcze by rdest dołączył do dueciku. Tym sposobem mam nadzieję na tercecik. Przy sadzeniu tego zestawu obawiałam się najbardziej ekspansywności imperaty, a tu wychodzi, że bać to się muszę, ale zawilców, bo się strasznie panoszą.
Zana - z takim że to zamiarem nabyłam ową tiarellę - bym była zadowolona. I na razie jestem, mimo, że kwiecia w tym roku to nie ujrzę.
Martko - tak w sekrecie szepnę, że kogiel - mogiel też jest moją ulubioną. Zwłaszcza, że z każdym kolejnym dniem ta rabata pokazuje na co ją stać. Kwitnie róża, alchemilla, dzwonek, hosty, szałwia i przetaczniki oraz hortensja i gipsówka. Za chwilę floksy i kolejne hortensje, mikołajek i rutewka oraz kolejne dziewanny. W spokoju zostawiłam i podlewam jakieś skiełkowane byliny w nadzieją, że to naparstnice. Na jakie to cudo dmucham i chucham okaże się (przy dobrych wiatrach - za rok) Dzieje się, oj dzieje...
No u mnie właśnie Pomponelle na rabacie w pobliżu Leosiów Dołem rdest Golden Arrow i hakone.
Zaletą jest to że kwitnie jak już inne róże mają przerwę. Fakt, że później zaczyna. Na razie zapączkowana. no i ma podpory bo mimo że dość sztywne ma pędy, trudne do upinania, to pod naporem kwiatów kładą się całe pędy. Zdarzyło mi się że się wyłamały.
Nie pamiętam żeby kiedyś chorowała
To tawułka Arendsa. Bardzo dobrze rośnie na glinie. Teoretycznie to roślina do cienia, ale najbardziej okazale mi wyrosła w pierwszym roku po posadzeniu, kiedy cienia w ogrodzie w ogóle nie było. To ten sam fragment ogrodu kilka lat wcześniej. Bylinami uzupełniałam puste miejsca miedzy krzakami.
Dzisiaj podzieliłam kukliki Anitkowe bo ciągle mi ich mało. One mają swój czas przed rozplenicami. Teraz po ścięciu najlepiej się odrodzą. A sadzonki są tam gdzie widać słomę.
Na drugim planie rabaty też się dzieje-rozrósł się rdest i zawilec od Madzi. Jarzmianka z mojego podziału ma się u mnie nieźle fajnie wygląda między rozplenicami natomiast tawuły są do cięcia na szpaler lecz pozwalam im narazie na lekkie szaleństwo kwiatkowe
Powiem Ci , że te bodziszki rosną u mnie różnie ... Jedne mają 60cm wys. a drugie 30 cm a sadzone w tym samym czasie w taką samą glebę,bo szykowałam całą rabatę i dodawałam dużo kompostu.
Też myślę, że super się komponuje , także z miskantami ML
Tak trawniczek jest teraz piękny,bo ładnie się zazielenił po nawożeniu
Fiolety moje ulubione
Ale oprócz fioletów uwielbiam też taki kolor jak ma ten bodziszek piękny niedawno sadzony, zobaczymy jak długo będzie kwitł
Wiola po ujrzeniu Twojego bodziszka giganta zaczęłam się bać, że i mój taki wielki urośnie i pożre mi róże Ten rdest rzeczywiście się super skomponuje z czosnkami. Trawniczek idealny, ale to już wiesz fiolety cudowne!
Rdest bardzo ładnie się zakomponowały, w ogóle pięknie już na rabatach. Suche oczko, świetny pomysł.
Na szerszenie uważaj, gdybyś znalazła gniazdo, można dzwonić po strażaków, jeśli są dzieci przyjeżdżają bez problemu.
Kasia, Martka, tylko jedna kępka bodziszków Rozanne u mnie kwitnie, reszta wciąż się zbiera.
Heptacodium będzie żyć, choć na razie wygląda nieciekawie. Aga muszę ci przypomnieć, że mój dereń pagodowy umarł Za szybko go posadziłam, mróz zdążył go ściąć. Upał źle, mróz też źle
Coś ostatnio brak mi weny na pisanie. Jakaś chandra mnie dopadła..
Dziś przyszedł rdest Blackfield. Niestety Golden Arrow nie wstał po zimie. Wszystkie sześć sadzonek szlag trafił. Spróbuję z tą odmianą.