Ja już po dwóch kawusiach. Jedna samotnie... druga z Wiesią. a w tzw. międzyczasie jakiś projekt się zrobił i początki nowego... linie trawnika tylko, reszta jutro.
Pozdrawiam cieplutko i miło, że jesteś
Śnił mi się Tata, dawno mi się nie śnił..
ja co noc marze aby ktores z rodzicow mi sie przysnilo....i czasami mam to szczescie...
Danusiu...wiecej takich snow....
dziekuje,ze jestes i ze zagladasz....
p.s
tak sobie mysle Danusiu jak bardzo rozni sie nasza praca ( wiekszosci ogrodowiczan) od Twojej...
to niezwykle szczescie moc robic to co sie kocha i z tego zyc...ale ja ciesze sie na sama mysl gdybym miala pracowac i sie spelniac tak jak Ty...i to mi na razie musi wystarczyc....
Ja już po dwóch kawusiach. Jedna samotnie... druga z Wiesią. a w tzw. międzyczasie jakiś projekt się zrobił i początki nowego... linie trawnika tylko, reszta jutro.
Betysiu, z tym ładnym to tak myślę zawsze o kobietach... Masz rację z tą bielą, Taka niezmienna byłaby zbyt nudna Dobra jest na wiosnę, chociaż i tak tradycyjnie żółci dodaję
oj od razu o kobietach Danusiu...a dla mnie to idealnie pasuje do...TWOJEGO OGRODU!!!!
jakby sie wszystkie hortysie nie przebarwily...urok i tak pozostanie....
buziam i tuliskam...a co!
Dzięki udanemu i zadbanemu ogrodowi wartość inwestycji rośnie
Danusiu, no widzisz jak ty naprowadzasz na właściwe myślenie dokładnie tak, bo zadbany ogród, albo w ogóle, że ogród jest, podwyższa wartość domu, tylko i tak potem ludzie wszystko zmieniają
pozdrawiam cieplutko, leje okropnie, ale w weekend ma być słońce i ciepło, 20 w cieniu
Betysiu, z tym ładnym to tak myślę zawsze o kobietach... Masz rację z tą bielą, Taka niezmienna byłaby zbyt nudna Dobra jest na wiosnę, chociaż i tak tradycyjnie żółci dodaję
Też tak myślę, że jeszcze coś się przyczyniło. Ja miałam dostęp i możliwość ich kupienia, ale import z Holandii.
Jednak hortensje ogrodowe wolę uprawiać jako rośliny sezonowe w donicach, wtedy nie muszę się denerwować o nic, a jak przekwitną, zawsze mogę postawić nowe i znów cieszyć się kwiatami.
Kwitną mi do tej pory.
bociek - Prezes i Kropka mają się dobrze, jedzą i śpią, a Kropka dodatkowo sporo hałasuje (czyt. szczeka). Prezes czuje że jestem jego ostatnią "rodziną" jaką ma i się przytula rano, jak piję kawę na kanapie
beta - wiosną będę rozdawać sadzonki bluszczu po cięciu
Monic - może masz "Veriegatusa" a nie "Evergold" ? Moja rzeczywiście jest wyjątkowo biała, powiedziałabym taka żółtokremowa, lubię takie kolory
eliza3 - dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej, osobiście też zapraszam. Ogrodowisko jest mile widziane zawsze, kiedy tylko mam czas być w domu
zuza12 - masz rację, mnie wszystko też nie przyszło łatwo, też popełniałam błędy, jak w każdej pracy i każdym zawodzie, człowiek nigdy nie jest na tyle mądry, żeby się ciągle czegoś mądrego nie nauczyć. Każda chwila jest dobra na poznawanie nowych rzeczy. Ja tak robię, staram się uczyć, poznawać, oglądać, a potem z tego czerpię inspirację. Każdy nowy ogród jest jakby odzwierciedleniem czegoś co gdzieś w pamięci podczas podróży ogrodowych utkwiło Albo się samoistnie w głowie "narodziło"
Irenka - czyżbyś nie widziała tego ogrodu wcześniej ?
Pszczelarnia - kupiłam w ogrodzie malarza ter Lindena w tym starym, poprzednim, jak wszystkie drobiazgi zresztą. Dawno nie mieli takiego klienta, aż wielki rabat dostałam Czyli można ten czajnik stawiać na ognisku ?
Bardzo proszę miłośników hortensji o przeczytanie ostatnich postów w sprawie zmarznięcia hortensji. Może ktoś z Was ma takie odmiany w swoim ogrodzie i pomoże rozstrzygnąć ten problem.?
Nie mogę jednoznacznie odpisać kto ma rację. Sama osobiście nie sadziłam tych odmian hortensji, może na naszym forum ktoś się odezwie.
Przede wszystkim nie wiadomo, czy dostała Pani właśnie dokładnie taką odmianę, dziwi mnie bardzo fakt zmarznięcia po przymrozku jesiennym, to niespotykane. Po zimie wszystkiego można się spodziewać, ale jesienią?
Czasem mi się zdarzało, że zmarzły mi wiosną hortensje ogrodowe kupione na giełdzie i postawione w donicach, ale to rozumiem, bo były ze szklarni, delikatne i nawet temp. zerowa jest w stanie im zaszkodzić. Ale rośliny, które kwitły w sezonie i zmarzły na koniec sezonu? Tego nie rozumiem.
A może do tego przyczyniły się jeszcze jakieś sprawy, czy nie miały choć przez kilka dni za sucho?
Nie wiem co o tym sądzić.
Moim zdaniem, należy wysłać reklamację sprzedawcy na piśmie i wtedy musi się ustosunkować. My nie mamy prawa rozstrzygać niczyjej winy, bo nie jesteśmy ani stroną ani biegłym w tym zakresie.
Reklama dźwignią handlu - jest takie powiedzenie. Może te rośliny były np. sprowadzone z Holandii, gdzie klimat jest łagodniejszy i rośliny po prostu nie dały rady, albo to nie były wcale takie odmiany, a jedynie tak oznaczone, to też się zdarza.
Otrzymałam takie pytanie w sprawie hortensji : Proszę o pomoc i opinie
Witam
Na stronę Ogrodowisko trafiłam poprzez program Maja w ogrodzie. Poczytałam różne tematy a obecnie o hortensjach, bo mi marzną.
Ale pozwolicie, że opiszę po kolei i jeśli można poproszę o pouczenie mnie Kupiłam wiosną 2011r w sklepie internetowym hortensje serii everbloom i You and Me, ponieważ było napisane, że jest to nowość, że są mrozoodporne i kwitną na pędach które wiosną wyrosną.
Ja mieszkam w Warszawie i mam problem z kwitnieniem hortensji bo zimą okrywam agrowłókniną a potem wiosną nie wiadomo kiedy zdjąć bo niby robi się ciepło, a potem przychodzi przymrozek i tak w koło. Więc skusiła mnie taka hortensja, która nie marznie, a kwitnie na pędach, które dopiero wyrosną.
Sklep pisze, że to 100% na kwiaty. Wydałam wiec sporo kasy bo były po 35 zł, dostałam bardzo ładne rośliny, posadziłam w kwaśnej ziemi podlewałam i dbałam, aby im niczego nie brakowało. Odpłaciły się pięknym kwitnieniem.
Wczesną jesienią tamtego roku niespodziewanie przyszedł przymrozek i okazało się że rośliny zmarzły. Byłam bardzo zawiedziona bo to był dopiero przymrozek. Napisałam do tego sklepu ale pan mi odpisał, że mu przykro. Mnie też było przykro że zostałam oszukana. Zostawiłam korzonki w ziemi, były okryte na zimę ale niestety w tym roku nic z nich nie wyszło.
Czy może mi pani wytłumaczyć czy sprzedający te hortensje mają rację tak je opisując czy nabierają klientów ?
Pozdrawiam E.N.
Zdają egzamin w pełnym słońcu, pod warunkiem odpowiedniego nawodnienia. Pierwszy rok może być trudny, zanim zapuszczą korzenie głębiej no i mogą nieco więdnąć w upały. A może posadź nad nimi śliwę wiśniową Nigra? Nieco zacieni i da fajny kontrast swoimi bordowymi liśćmi?
Ja tylko chcę nadmienić, że nie ma przymusu, stosowania czegokolwiek, to tylko jedna z podpowiedzi rozwiązania sprawy. Nie ma takiego przepisu, że sadzimy rośliny na macie...
Ciekawa jestem jaki był Twój pierwszy projekt ogrodu i jego realizacja?
Moja pierwsza realizacja była duża i ambitna, bo to jest właśnie "ogrodowy salon nad wodą", którym zdobyłam II miejsce w konkursie Muratora. Dało mi to przepustkę do lepszej pracy i kolejnych ambitnych wyzwań.
Teraz niedaleko mieszkam, dosłownie dwie ulice dalej, bo nie ukrywam, że ta miejscowość bardzo przypadła mi wtedy do gustu.