Przesadzaliśmy późną jesienią, z bardzo dużą bryłą korzeniową, chyba 60 cm. Ledwo przenieśliśmy. Magnolię okopujemy tak, jak pada rzut korony, a że ta chudziutka to się udało.
Bardzo ważne jest aby nie udeptywać ziemi tuż przy pniu magnolii, bo łatwo uszkodzić jej korzenie.
Później bardzo pilnowałam podlewania. Przez dwa sezony ciężko jej było, w pierwszym roku po przesadzeniu zawiązała w lecie bardzo mało pąków kwiatowych. Podsypałam jej kompostu, nawoziłam też dolistnie i chyba teraz się odwdzięcza.
Bardzo kuszą mnie maki, szczególnie po wyjazdach do Anglii. Dobrze wiedzieć, że nie chcą się później wyprowadzić.
Marzy mi się też taki prawie czarny. Będę szukać jeszcze pełnych.
A ja walczę z tymi makami, a one stale odrastają, dobrze wybierz miejsce.
Magnolia ma wspanialy pokroj, jest kilka takich odmian kolumnowych, uzyskuje się to cięciem
Ja też plan zakupowy miałam inny Też ten kształt mi się bardzo podoba. Sąsiadka ma jedną przy moim ogrodzeniu gdzie mam dziurę w nasadzeniu i sobie jej widok do ogrodu zapożyczam. Kwitnie znacznie później.