Witam , bukszpan kupiony- 100 szt sadzonek
Chce posadzić je w formie żywopłotu do wysokości kolan , lub niżej
Ja je sadzić ? pojedynczo co 15cm , czy w dwóch rzędach naprzemiennie co 15cm tylko jaka odległość rzędów ?
Czy do gleby dodać piasek , i coś jeszcze, może obornik bydlęcy ?
Basia, nigdy kosmosów dotąd nie miałam
Wysiałam takie cytrynowe, z myślą, żeby je dać w okolice białych jeżówek z żółtym środkiem - zobaczymy co wyjdzie
Dalie moje spleśniały na strychu Taka ze mnie ogrodniczka
Generalnie ten sezon wiosenny mnie w aspekcie ogrodowym pokonał...
Na ostatniej prostej - tulipany, exotic emperor - 42 sztuki
Zbyszku, z drzewiastymi u mnie było tak. Jesienią zdążyłam opatulić jedną. Stała w pelerynce do 7 maja. Ponieważ to jest młody krzew, bardziej o niego zadbałam.
Pozostałe były starsze o 2 lata, myślałam, że już sobie poradzą. Niestety, zapowiadane kwitnienie jednym pąkiem. Na dodatek, jedna z nich została poczęstowana arktycznym wiatrem na początku maja. Zmarzl cały czubek krzewu. Jest nadzieja, że sie odbuduje, młode pędy od dołu krzewu wychodzą. Ale kwiatów zero.
Stąd wniosek dla mnie, że się je okrywa do 15 maja.
Tyle u mnie z tymi piwoniami,
a co do kąpieli na działkach-Będzie bliżej czerwca to sobie basenik rozłożę, może wypadnie koło Sobótkowego najdłuższego dnia, to i zdziwienia nie będzie, że czarownica w tańcu.
U nas dopiero ostatni tydzień był słoneczny i właśnie się skończył znowu pada. Wiem bo w ubiegłym roku stale podlewałam od marca do lipca codziennie.
Poprzednie były świeżutko zakładane roślinki były mikroskopijne do efektu potrzebowały ze dwóch lat, ale nie wszystkim było dane przetrwać zalania, a teraz to zależy jak wykadruję
Ale jak chwast obszarpany to lepiej wygląda
Jaka nuda! To ogniste CUDO!
A co do trzmieliny to nawet mi jakoś do głowy nie przyszło, że taki stożek dość wysoki można z niego wykrzesać, w każdym razie niezłą fryzjerką bywasz
Z ciekawostek botanicznych - dzieć miał za zadanie zrobić domek dla owadów na podwyższenie oceny. Trochę mu pomogliśmy z pocięciem desek i wierceniem ale ogólnie fajnie wyszło
Brawo!
Współczuję alergii.
Nie bardzo zrozumiałam jak glebogryzarka ma pomóc na skrawki korzeni roślin.
Odchwaszczanie zaczęło Ci się podobać? Bo dłubanie w ziemi jest bardzo uzależniające. Jak już się zacznie to trudno przestać.
Madziu wracam do Twojego pytania, które zostało bez odpowiedzi W pracach przy placyku ogólnie miałam pomoc, darń zdzierał mąż i syn. Byłam w trakcie rehabilitacji łokci tenisisty
( praca zawodowa, a i może cegiełki się tu odezwały?) więc zlitowali się nade mną (wiedzieli, że jak się baba uprze to i sama zrobi)! Ale sama wytyczyłam placyk, ułożyłam wkoło obrzeże z ekobordów. EM jeszcze przywiózł piasek i cement i wymieszał podsypkę, woził też kostkę brukową bym miała blisko. Kostkę układałam ja choć em trochę pomagał mi w układaniu, ale prawdę mówiąc potem po swojemu to przekładałam Tak więc mogę powiedzieć, że kostkę ja ułożyłam. Sama też dorabiałam dwie taczki podsypki( wcześniej kopiąc piasek na działce)i zasypywałam ułożona kostkę, która "potraktowana "została wcześniej zagęszczarką a potem wmiatałam i wmiatałam i zmiatałam, na koniec delikatnie zraszałam. Za pomoc jestem bardzo wdzięczna, bo mój pomysł placyku był zupełnie bez zrozumienia ( ...i tak nie wiadomo w co najpierw ręce i pieniądze włożyć), zapowiedziałam więc że sama to zrobię jak sobie wymyśliłam dodatkową robotę!
Bardzo się cieszę, że udało się to zrobić wspólnymi siłami! Teraz kolejny obiadek smakuje bardziej w takich okolicznościach przyrody
Zazdroszczę ci tej wycieczki, dla mnie za daleko. To miejsce mnie zaintrygowało. Rabaty z trawą? Bardzo nieoczywiste. Co tam rośnie? Masz lepsze zdjęcia tych kwadratów?