Opóźnienie jednak w przyrodzie jest znaczne. Magnolia o tej porze już kwitła. A w tym roku nawet o tym jeszcze nie myśli.
Zakwitł jeden krokusik i tylko to co w donicach.
Też mi się wydaje, że magnolia to dobry pomysł. Nie wiem ile tam masz miejsca, ale na wszelki wypadek podam, że odmiana Genie rośnie kolumnowo. U mnie powojniki też jeszcze sucholce były, a to mnie zdziwiło bo zazwyczaj szybko startowały, już w połowie marca widać było, że coś się dzieje. A w tym roku na razie cisza. Obadam w sobotę.
Magnolia byłaby dobra, bo jak masz rodki, to pewnie i kwasne srodowisko zapewnilaś a i piętro jakies bys stworzyła. Tylko własnie jakąś wyprowadzoną na drzewko byłoby dobrze...
1/ zastanowić się czy ten rdest az taki cudny jest - może go ograniczyć, nie wycina się odrośnie
2/ ja bym posypała dolomitem zwłaszcza że byliny wolą neutralną glebę a Ty masz chyba kwaśną a nie ma tam cienia? a może to jakaś ciężka gleba więc dodaj kompostu
tak czy siak dałabym cokolwiek popiół, wapno ale najlepiej dolomit
Pytania mam, wynikające z działań dzisiejszych na bylinówce:
1. Jak potraktować rdest? Mam jakąś niską odmianę, trochę rozłażącą się. Teraz jej liście są pomarańczowe. Co mam z nimi zrobić? Czy je się wycina?
2. Zauważyłam, że mam trochę mchu rosnącego pomiędzy bylinami. Co zastosować? Czy w ogóle teraz coś zastosować, czy przejdzie po wzruszeniu gleby?Czy to wina mojej gliniastej, wilgotnej ziemi? Czy jej ph?
ale z tym pasem czy wszystkimi? orzyznam ze ja tez nie ale sadzonki czekały a nie chciałam zmarnować takich cennych darów.
Swoją drogą: Iwonko, Iwonko, Amelio, Poli, Magnolia - ogromne Wam dzieki! Myslalm ze kupie pierwsze sadzonki i będę je dzielić do wypełnienia pola. A dzieki Wam udali się to zrobić w rok! Nawet mam mały zapas w razie czego. Ściskam Was ciepło i zawsze ciepło o Was myśle spacerując wśród traw
Jak się wstawia emotikonke z buziakiem?
Czyli taki gagatek może z niego być...
Nie, posadzony jak reszta, więc nie przypuszczam żeby to było przyczyną. Dobrze, że Cię zapytałam, nie wiedziałam, że tak może być, że czasu po prostu trzeba.
Dziękuję
Kasiu nie sądzę żebys akurat tego jednego źle posadziła ale obejrzyj go jeszcze , myśle ze raczej jest z tych co późno zakwitają , mam też takiego jednego , zakwitł dopiero jak byłcałkiem duży , takiego samego ma tez Margarete i co rok się denerwuje że jeszcze nie kwitnie. Jeśli zobaczysz chociaz gdzieniegdzie ślady bryły korzeniowej w postaci jak byłw doniczce to posadzony jest dobrze, zawsze mozesz o niego szczególniej zadbac, opryskac , podsypac nawozem ale moze tak byc że trzeba będzie poczekac.Szkoda ze ta magnolia nie bedzie u Ciebie ale jeśli będziesz ją oglądac to i tak fajnie.Buziaki również ślę.