Może miał niewłaściwe stanowisko? Wprawdzie mój pierwszy (czyli mama wszystkich moich kopytników) też rósł powoli. Ale niewątpliwy wpływ na to miał fakt, że go nie dzieliłam. Bo kopytnik lepiej i szybciej przyrasta, jak się go dzieli. Naprawdę. A potem to i sieje się sam. Mam mnóstwo siewek.
No i mój pierwszy rósł w pobliżu rododendrona, więc pewnie miał za kwaśno.
Napisałam już odpowiedź u Irenki, ale i tu wkleję, jako że jestem przecież ambasadorką kopytnika
Kopytnik dobrze rośnie w cieniu i półcieniu. Nie lubi gleb suchych. U mnie w Warszawie rośnie w gliniastej, ale na wsi mam bardzo przepuszczalną i świetnie daje radę w cieniu. Gleba o odczynie zasadowym (niektóre źródła podają, że i obojętnym),
Świetnie wygląda w połączeniu z paprociami, niskimi odmianami host, rodgersją, brunerą, dla której jest świetnym tłem, jasnozielonymi żurawkami (albo innymi jasnymi). Ale też świetnie się komponuje z hakonechloa macra. No i carexami, np. Ice dance czy innym. Wszystko zależy od tego, czy preferujesz zestawienia kontrastowe, czy stonowane.
Dodam, że na wsi robi u mnie za obwódkę na cienistej rabacie z hostami.
Świetnie wygląda z kulkami bukszpanowymi https://www.pinterest.com/pin/421227371372987753/
Ryzyko równe zeru, jeśli nie poniesiesz kosztów Chcesz trochę na próbę?
Kwaśnolubna jest runianka, ale nie tak ładna jak kopytnik.
A nie chcesz tam czegoś w innym kolorze, nie zielonym? Na takie mniej słoneczne stanowiska dorby jest carex silver Sceptre. To zimozielona turzyca, nie wymarza. No i ładnie rozświetla cieniste zakątki. http://www.zszp.pl/?id=207&rco=Carex%20'Silver%20Sceptre'&lang=1
Zajeta choc chaialbym byc inaczej= zajeta a chcialbym w ogrodzie sadzić
Nie spodziewalam sie przesylki bo miala przyjsc po niedzieli i mialam cale popludnie inaczej zaplanowane nad czym ubolewalam
Ale zeby roslinki nie zmarnialy to w te pędy zasadzilam w doniczkach.
Ach te słowo pisane...
Zajeta choc chialabym byc inaczej... Jako ze miałam inne plany nie mające nic wspolnego z zastanym w domu stanem rzeczy zdazylam jedynie na szybko do doniczek zasadzić prezenty.
Dopiero wrocilam...padam...
Wiesz, lepiej na zimne dmuchac, to tak jak z czarnym kotem - zawsze kogoś przepuszczam jak mi przebiega drogę Powtarzam boćkowi jak tylko się zjawia - "Nic nie kombinuj stary! "
Kopytnik lubi glebę o odczynie zasadowym (niektóre żródła podają, że i obojętnym.) Różaneczniki i hortensje - kwaśny. Możesz spróbować, ale nie ręczę za efekt.
Tess- bo te białe słabo kwitły, a te niebieskie mi nie konweniują kolorem. Nie przypominam sobie, abym sadziła niebieskie, więc pewnie to jakaś pomyłka cebulowa. I te na pewno przeprowadzę. Pomyślę - może tym białym dam jeszcze jedną szansę .
A nie myślisz, że tam mógłby rosnąć pod różanecznikami np. ten Twój kopytnik? Czy za duzo "szcześcia" by było?
Tereniu dzięki, luknęłam, jest super i juz wiem, gdzie, tam gdzie hakone All Gold i konwalniki nie zmarnuje się, tylko pięknie ozdobi i chyba on tez kwitnie? dzięki za inspiracje i podpowiedzi