Patrycja tam jest dość wąsko, jakieś 1,8m do 2m. Nie mam rysunku, rabata powstała na totalnym spontanie. Cisy, graby fastigiata, między nimi hortensje Annabelle, bergenie i runianka japońska. Dostałam od teściowej krokosmie i chyba ja tam też dosadzę.
Nawet wytrzymałe te tulipany, dość długo kwitną, pewnie dlatego, że ciągle zimno. Kora dodaje estetyki to fakt, a widzę, że skrzyp już zaczyna koncertowanie wrrr. Muszę się w końcu na jakieś lampy zdecydować bo mnie te rury na zdjęciach straszą
Grujecznik w pięknym miejscu. Tulipany to szał. Wino z dyni - dlaczego nie?
Jesienią zakupiłam tulipan liliokształtny Holland Chick, w klimacie tego Hemisphere, lekko podbarwione różem, jednak na żywo mnie rozczarowały i oczywiście z 25 jakieś 10 to lipa, czerwone, żółte i inne : D
Aniu jestem w szoku, ze Twój placyk taki długi, a przecież wiem, że zdjęcia robią skrót perspektywiczny i placyk z boku wydawał się przynajmniej o połowę krótszy
Ty jesteś niedoścignioną scenografką swojego ogrodu
Ja bym nawet na 4 ciachnęła- nie dalej jak tydzien temu ciachałam swoje dwie małe sadzonki łacznie na 6 sztuk. Dosadziłam do brzozowej bedzie tradycyjnie-rozplenicowo-hortensjowo-rozchodnikowo
Zbyszku, wielokrotnie było, ze i po 15-tym zima jeszcze pokazywała szpony. Oby, nie. Piwonie drzewiaste ucierpiały, będzie po jednym kwiatku. Muszę je trzymać pod osłonami do połowy maja.
Basiu odpoczynku jeszcze nie ma. Brukarstwo na szczęście skończone. Teraz czeka mnie sadzenie i przesadzanie. Czyli niby same przyjemności...ale jednak robota!
Nie wykonałam też jeszcze kilku punktów z listy do wykonania w tym sezonie:
- malowanie drzwi w murku i chociaż części płotu( brama i furtka)
- poprawienie kałuży
- dwie donice do przerobienia i malowania
- urządzenie tarasu(to po wykończeniu)
Kostka brukowa wymaga mycia, tu liczę na pomoc!
Nie mówiąc już o odchwaszczaniu warzywniaka na bieżąco i sadzeniu papryki( i jakieś dyńki wysiać) Na szczęście wszystkie inne warzywa mam posiane i posadzone. Nawet ogórki już wysiałam.