Kubusiowo
20:36, 26 sie 2012
Witek był na rybach w Kubusiowie, a ja z nim
Co prawda pojechałam też chora (no same choroby
) a nogi mam spuchnięte jak balony, bo jestem uczulona na meszki podobno syberyjskie, kto wie czym się różnią od polskich? 
Pojechałam mimo to, zaszkodziło mi podlewanie hidcotowej wieczorem
Kubusiowo przywitało nas transparentem, bukietem z polnych kwiatów, "chlebem i solą" z własnego warzywnika i śliczną pogodą, która rankiem wcale nie zapowiadała słoneczka. Lało prawie do Ostródy
Co prawda pojechałam też chora (no same choroby
Pojechałam mimo to, zaszkodziło mi podlewanie hidcotowej wieczorem
Kubusiowo przywitało nas transparentem, bukietem z polnych kwiatów, "chlebem i solą" z własnego warzywnika i śliczną pogodą, która rankiem wcale nie zapowiadała słoneczka. Lało prawie do Ostródy