Od wczoraj u mnie spore upały. Temperatura już od rana poszybowała powyżej 30 stopni. Dosadzałam wczoraj trochę bylin. Gleba w części ozdobnej jest wilgotna. Podlewania wymaga tylko warzywnik. Na szczęście w studni jest spory zapas wody opadowej zbieranej z dachu. dzisiaj nad ranem spadł niewielki deszczyk.
Róże weszły w swój najlepszy etap. Obawiam się tylko, aby upały nie zaparzyły kwiatów. Dzisiaj podwiązałam nieco pędy róż parkowych, aby zapobiec ich ewentualnemu pokładaniu w razie gwałtownej burzy.
Rose de resht (po prawej) ma idealnie sztywne gałązki. Nie potrafię zidentyfikować nazwy dwóch pnących róż przy kompostowniku.
Rozarium Uetersen po lewej, po prawej Laguna
Muszę uzupełnić swoją wiedzę na temat prowadzenia Mme Isaack Pereire. Wciąż mam problem z wyprowadzeniem jej na zgrabny krzak. Pięknie pachnie i warta jest dodatkowej troski. U Ani/ Kwartet ma piękny pokrój.