Jeszcze mam jedno podobne przeżycie z dzieciństwa Poszedłem do cyrku - typowo - klauny, wygibasy, wygłupy. Zaczęły się zwierzątka - małpki - słodkie - lwy - no sponio, ale przyszła kolej na węże Jako osoba, która dużych węży się strasznie boi (dowód numer 1 powyżej ) przez większość pokazów oglądałem swoje powieki z drugiej strony No, ale wszystkie gadziny widziałem. Powrót do domu i trzeba iść spać No i poszedłem do miejsca przeznaczenia - mieliśmy z bratem łóżko piętrowe i spałem na górze Nagle w środku nocy obudziłem się na środku pokoju. Na początku myślałem, że szedłem do toalety i się potknąłem o krzesło, lecz okazało się, że śniło mi się jak gonił mnie taki wielki wąż i biegałem w kółko po piętrowym łóżku i nagle Dżeronimoooo - wypadłem Podobno fajnie to wyglądało jak leciałem na dół jak Batman No - to tyle z moich przeżyć z wężami
No to mogłoby byc to. Mój mąż czasami nie patrzy gdzie rzuca nawóz. Podlewam ją więc nie sądzę żeby jej wody brakowało.
Ale skoro to zasolenie to co powinnam teraz zrobić???
Grujecznika jak masz czym to zacieniuj, ale nie przesadzaj, spadną liście, wypuści nowe. Może wbij trzy kije i włókninę przywiąż jako cieniówkę albo szmatę byle jaką, parasol ogrodowy
Zacieniuj go.
Jutro od rana dostaje parasol
Napeno ten upiorny dzisiejszy upał go załątwił, bo podlewałam, rano, w południe i wieczorkiem.... gałązki górne są ładne i nic im nie jest natomiast na dolnych i bocznychususzyło je na papier.... z M doszliśmy do wniosku, że musiał w szkółce stać pomiedzy innymi drzewkami i miał cień, a górne gałązki wystawały na słoneczko i są odporne.... im kompletnie nic nie jest......
Tak właśnie było, górne wystawały a dolne były między innymi drzewkami, bo w samochodzie miał klimę i dwustrefową jakąś tam
Bardzo się cieszę z takiej decyzji bo zmiany lokalizacji bym nie przeżył. Pozdrówka Kumeczko i Aniu.