Ogród w budowie - nieustającej
10:31, 19 lis 2014
Będę się upierać, że to bodziszek Renarda, bo ma właśnie takie liście i są też odmiany niebieskie, miałam go wcześniej na utopionej jekylowej: Niebieskie odmiany to Philipe Vapelle i Terre France. W przeciwieństwie do większości bodziszków - woli mieć sucho.
Podobno u Ciebie na północy od dzisiaj zima...
Sąsiadowi pomóc się nie da, odmówił współpracy przy odwadnianiu, mimo że to on zalewa, a wcześniej zgodził się odwadniać i u siebie. No ale to było w lipcu i okazało się pochopną decyzją. Niedawo oświadczył, że jak zrobi odwadnianie tak jak obiecał, to mu się ten betonowy płot od tego całkiem zawali, a jego teściowa, która tu żyje od urodzenia powiedziała, że tak tu jest od zawsze - raz mokro a raz sucho, więc wobec tego najważniejszego argumentu - pozostałam bez argumentów
Sąsiad sam by się uratował, jakby sensownie wkopał żółte rury i zdjął beton, pozostawiając to co było, czyli moją neutralną, zieloną siatkę z dorodnymi tujami po mojej stronie. Jednak dla większości takich sąsiadów, wydanie paru złotych na zabezpieczenie, również siebie, jest nie do przyjęcia. Tym bardziej, żę jego autorskim pomysłem było postawienie po siedmiu latach swojego betonu niespełna pół metra od mojej siatki. Dodam że nie jest biedny. Więc jak się to jego ogrodzenie zawali na moje, to będę miała nowe ogrodzenie