Lubię się sprawdzać, czy coś tam potrafię. Bez próbowania nie nauczyłabym się tego, czy tamtego. Interesuje mnie wiele rzeczy i ciągle czegoś próbuję. Zawsze miałam problemy z utrzymaniem wagi. Od ponad roku ograniczyłam węglowodany i schudłam około 10 kg. Więcej nie chcę już chudnąć, więc mogę sobie pozwolić na małe co nieco.
A co to jest? Wpatruję się dobrą chwilę i nie mam pojęcia. Wiosną nie zmieniaj ustawień w telefonie, te kipiące kolory są bardzo w tym czasie potrzebne
Miałam na jednej rabacie duet sesleria jesienna + bodziszek himalajski( w innej odmianie) Moim zdaniem ładnie to wyglądało ,ale miałam za gęsto posadzone te rośliny i wysadziłam teraz wiosną te bodziszki bo mi Wlazły na seslerie
Fotka
Ja duet hakone + Rozanne uwielbiam i mam na 4 rabatach, no ale do tego jeszcze cisy zimozielone ,więc zanim te rośliny ruszą nie jest łyso
Ławeczka ma piękne otoczenie szkoda, że pogoda nie pozwala z niego korzystać. Haniu, kukliki mam tylko w jednym miejscu, ale nie kwitną jeszcze. Drzewa też do tyłu. Piękne są Twoje tulipany Sapporo, posadziłam je jesienią i ech, żaden z nich nie pokazał się w formie, dopadła je zaraza. Ciekawe, że czerwonków nic nie wzięło.
Warzywnik z groszkami i tyczkami wzbudza mój zachwyt i bicie serca. Miło mieć ziemię, która karmi. Ale nie ona przecież, a praca ogrodnika jest tu kluczowa. Zdałam sobie sprawę, że uprawa warzyw wymaga działań w odpowiednim czasie, a pośpiech czy opieszałość mogą mieć bardziej odczuwalne skutki niż w przypadku roślin ozdobnych. Opanowałaś tę sztukę perfekcyjnie, mechanizmy jak w szwajcarskim zegarku
U mnie w ogrodzie już sucho, dlatego dzisiejszy deszcz bardzo mnie ucieszył, właśnie pada i rozmiękcza granulowany obornik, bo dopiero dziś udało mi się podsypać rabaty. U Ciebie... cóż, lepiej, by nie padało. Słońca i ciepła życzę
Poza tym zaczynają czosnki.
Róże powoli…
Tina kwitnie
Późniejsze tulipany też już.
Judaszowiec wczoraj wieczorem.
I to tyle nowości. Idę odpoczywać. Pada. Co mnie bardzo cieszy.