Gosiu Joasiu jestem, ale już nie ogarniam forum zupełnie, wpadam do kilku ulubionych wątków i po cichaczu poczytuję- do Ciebie również
Ogródka nie zaniedbuję, wręcz przeciwnie, ciągle wprowadzam zmiany, ostatnio usunęłam plac zabaw, dzieciaki praktycznie już z niego nie korzystały, no może sporadycznie, no i będę miała na wiosnę znowu trochę sadzenia i przesadzania, jak zwykle
Foteczki z początku września:
Na początek mój nowy milusiński- prezent dla córci za pasek na świadectwie:
Hortki bobo, róża friesia
Lawenda ciągle kwitnie, była sadzona w tym roku jako maluśkie sadzoneczki, chyba powinna być już przycięta, doradźcie.
i jeszcze roseum elegance opanowany przez nasturcję
troche wymknela sie spod kontroli, ale nie ruszam siej bo bardzo obficie kwitnie a jest bardzo krucha
Skończyłam rabatę przed domem - yupi! Na razie nie sypię kory, bo za miesiąc będziemy ścinać te wierzby w tle i tak wszystko by się zmierzwiło z ziemią, tym bardziej, że trzeba bedzie pnie wykopać.
Wydaje mi się, że na razie nie ma potrzeby cięcia świerka inversa, ale może ktoś bardziej doświadczony zechce się wypowiedzieć
Witaj Aniu.
Normalnie chwilę człowieka nie ma i encyklopedia do nadrobienia czytałam od 8.00 do tej pory wątek. Jak mnie z roboty wywalą, że się opierdzielam to w końcu przyjadę do Ciebie i chyba będziesz musiała mnie zaadoptować
Dziecie jest przecudne!!! Tez chcę takie!!!
Chyba się zakochałam, szkoda, że młodsza nie jestem
Po "opowieściach różanych" zaczynam redukować listę chciejstw różanych.
Na pewno na liście zostaje nostalgia i new dawn. Z reszta się zobaczy.
Wrzosowiska zawsze mnie kręciły. Kiedyś będę miała wielobarwne wrzosowisko
Pozdrawiam i promyk słońca zostawiam, bo u mnie zimno i leje i wieje
W pierwszej kolejności rozmyślam nad celowością oczka w srodku rabaty, gdzie dokoła jest napakowane roślin co niemiara - niedobrze
Po drugie widać folię, w dodatku złą strona (niebieska) - tak nie powinno być.
Do oczka powinno dojść się po trawniku, trzeba je jakoś usytuować z sensem a nie tak po prostu jest pośrodku.
Bez zmiany tego nie ma co planować jakichkolwiek roślin, bo to nic nie pomoże. Nic nie sprawi, że będzie ładnie, bo od tego trzeba zacząć, że narysować jak to jest usytuowane ws stosunku do reszty ogrodu
Jest źle zaplanowane tutaj
Kamyczki wywalić, inaczej zamaskować folię, albo przerobić oczko, będzie zieleniało, bo nie ma strefy błotnej, gdzie mogą rosnąć rośliny przybrzeżne. Nie będzie równowagi biologicznej w oczku i glony urosną na potęgę.
Czy to miejsce gdzie stał fotograf jest kostka? Czy trawnik czy dom?
A dlaczego wokół budlei masz uschnięta trawę? Pryskasz czymś?
Na slimaki granulki w niewielkich odstępach (co 2 tyg czasem musze bo deszcz wypłukuje). Ale odmiany masz sliczne.
Jak chcesz zasłonić zjazd do garażu, to posadziłabym równy żywopłocik z cisa - zniesie cień większą część dnia. Przed murkiem oporowym, na całej długości rabaty.
Przed nim -jeśli usuniesz wszystko prócz tego cyprysa - ze 3 białokwitnące rododendrony, podsadzone runianką japońską lub kopytnikiem. Duuużo tych zimozielonych krzewinek, miejscami hakone - żółtolistna. Ewentualnie hosty - grupa Patriot lub Fire and Ice, do tego. I już
Romantyzm po pierwsze.Myślę nawet o tym żeby jakieś romantyczne rzeźby kupić - ławeczki,postacie.
Angielszczyznę też lubię ale romantyczną.
Co chciałabym zostawić?
Jaśminowiec bo osłania mnie przed sąsiadami i ładnie kwitnie.
Świerk niebieski bo jest już duży a poza tym niebieskiego może być trochę.
Kula z irgi nad zejściem do strumienia bo nadaje elegancji.
Sosna "Fastigiata" też ma zostać.
Reszta może być usunięta.
A teraz dwie wizualizacje żeby było o czym dyskutować.