Zacytuję, to co już pisałam u Ciebie Danusiu na wątku Też tak uważam, że pomysł z murem jest najlepszy, ale jest to odległa inwestycja, a ja chcę/muszę zrobić coś od razu. Mata wiklinowa już jest i tego na razie muszę się trzymać. Świerki na działce też mam, dzisiaj im się przyjrzałam i zrobiłam zdjęcia poglądowe. Rzeczywiście w miejscach zacienionych gorzej rosną, ale ogólnie gdy przejęłam działkę były dość zabiedzone, teraz jest lepiej. Nie przycinałam ich i dlatego są dość rzadkie. Myślałam o tym, żeby po prostu dosadzić w newralgicznym dla mnie miejscu bardziej gęsto, byłaby to kontynuacja całości...Taki pomysł przyszedł mi do głowy ponieważ w tym samym ciągu na działce mam już "zasłonę" z dużych, różnego rodzaju świerków i takie rozwiązanie sprawdziło się.
Szkółkę mam raczej zaufaną i szanowaną w okolicy. Świerki są dostępne w uprawie gruntowej, czyli z bryłą korzeniową (bryła owinięta jutą i siatką). Można sobie wybrać drzewo, które rośnie, zostanie oznaczone i odpowiednio przygotowane do transportu. Gdybym się zdecydowała, posadzi mi te drzewa profesjonalny ogrodnik, z którym współpracuje od lat i ma dobrą rękę do sadzenia
Lubię te świerki stąd taki pomysł, ale nie chciałabym, żeby drzewa u mnie się męczyły. Sąsiad świerków po mojej stronie raczej specjalnie nie będzie niszczył, z pewnych względów przynajmniej tego jestem pewna
Jestem Ci bardzo wdzięczna za opinię, która dała mi do myślenia ...
Bardzo Ci dziękuję Wszystko co mówisz jest bardzo kluczowe, przy podejmowaniu takiej decyzji. Mata wiklinowa już jest i tego na razie muszę się trzymać. Świerki na działce też mam, dzisiaj im się przyjrzałam i zrobiłam zdjęcia poglądowe. Rzeczywiście w miejscach zacienionych gorzej rosną, ale ogólnie gdy przejęłam działkę były dość zabiedzone, teraz jest lepiej. Nie przycinałam ich i dlatego są dość rzadkie. Myślałam o tym, żeby po prostu dosadzić w newralgicznym dla mnie miejscu bardziej gęsto, byłaby to kontynuacja całości...Taki pomysł przyszedł mi do głowy ponieważ w tym samym ciągu na działce mam już "zasłonę" z dużych, różnego rodzaju świerków i takie rozwiązanie sprawdza się.
Szkółkę mam raczej zaufaną i szanowaną w okolicy. Świerki są dostępne w uprawie gruntowej, czyli z bryłą korzeniową (bryła owinięta jutą i siatką). Można sobie wybrać drzewo, które rośnie, zostanie oznaczone i odpowiednio przygotowane do transportu. Gdybym się zdecydowała, posadzi mi te drzewa profesjonalny ogrodnik, z którym współpracuje od lat i ma dobrą rękę do sadzenia
Pomysł z murem jest bardzo fajny. W pierwszej chwili też o tym pomyślałam. Ale jest to odległa inwestycja, a ja chcę/muszę zrobić coś od razu. Lubię te świerki stąd taki pomysł, ale nie chciałabym, żeby drzewa u mnie się męczyły. Sąsiad świerków po mojej stronie raczej specjalnie nie będzie niszczył, z pewnych względów przynajmniej tego jestem pewna
Jestem Ci bardzo wdzięczna za opinię, która dała mi do myślenia ...
no i sie narobiło a wyglądało tak prosto ,jest projekt to do dzieła i co -schody no bo jakie posadzic te bordowe drzewa klony czy sliwy a moze jeszcze cos innego polecacie -bardzo prosze o pomoc
Nie, za gęsto, ja sadzę czasem co metr, ale zdrowy rozsądek nakazuje- za gęsto. Zwłaszcza że jest mata, maty być nie może bo cień spowoduje zamieranie świerków i sypanie igieł. Nie mogą rosnąć w takim zagęszczeniu, chyba że chcesz je ciąć na żywopłot formowany.
Czy przyjmą się bez problemu - nie zależy to ode mnie, ale od tej osoby która je produkuje:
- czy je szkółkowała
- czy je wykopała obrąbując korzenie na amen
- czy to są pozostałości choinek świątecznych, które jeszcze żyją bo zimno, a jak zrobi się ciepło to uschną
- jak zostaną posadzone
- jak będą podlewane po posadzeniu
Moja rada- nie kupować drogich i dużych roślin w momencie, kiedy naprawdę mogą nie być żywe, ale jeszcze tego nie widać
- kupować od sprawdzonych sprzedawców
Przykro mi że nie pomogłam, ale logiczna i szczera pomoc jest niemożliwa bez wiedzy i widoczności jak to wszystko wygląda.
Załóż linię kroplującą, zdejmij szmatę z ziemi jeśli jest, podsyp nawozem i rozgrzeb go w ziemi, następnie podlej. Podlewaj systematycznie, są zagłodzone i miały za mało wody. Był suchy rok, mogły całkiem paść a jednak żyją.