Witaj Malkul, mało nie padłam jak zobaczyłam altankę żaluzjową, bardzo podobna mi się marzy !! kiedyś wspomniałam ale mąz nie chce o niej słyszeć nawet ale proces urabiania został zainicjowany, nawet nie zauważy kiedy a SAM wpadnie na ten pomysł
i masz płuyty w żwirku które tez będę miała ale chyba wiosną muszę koniecznie przejrzeć Twój wątek ale dam rade dopiero jutro, już nie mogę się doczekać
I coś jeszcze z kałuży
Takie coś zakwitło... nie wiem co to.. muszę poszukać nazwy
Lotosy przekwitły.. ale jeden pąk prawie, prawie, a widzę młode pędy z pąkami idą..
Widok ogólny
Ryby żyją, to dowód, ta ma coś 40-50cm.. to orfa.. i ogranicza mi populację młodego narybku... w tym roku już mi nie przybyło nowych ryb... na szczęście..
Pozdrawiam wszystkich zaglądających.... niestety dziś mam gości... jutro chrzciny Muminka... wiec czas mam bardzo ograniczony.....
Dla zaglądających kilka dzisiejszych fotek..
Wiadomości z kałuży.. jeszcze mam pełną bordową lilię, ale akurat dziś nie kwitnie
Jak opanowałam mszyce za pomocą jakiegoś środka ekologicznego.. to od razu wzięły sie lelije do roboty Ryby przeżyły pryskanie
Kondziu co tak pędzisz z tym wątkiem uffffffffffff nadrobiłam zobacz dokąd musiałam sie cofnąć ale nie żałuje pięknie !!!!! a limki i wanilki przepiękne o reszcie nie wspomnę bo musiałabym tu elaborat napisać pozdrawiam weekendowo
Cudo zdjęcie i wspaniałe zestawienie kolorów...przyszłam się przywitać, bo tutaj jeszcze mnie nie było...a widzę, że się dzieje...i zmierza w ślicznym kierunku....kawał dobrej roboty w ogrodzie za Wami....zaznaczam wątek, żeby zobaczyć postępy
nie, nie, to co zasłania dynię to jest bylica Artemisia ludoviciana `Silver Queen`
a kocimietka bycza to ta po prawej stronie na zdjęciu, widac jak mi wlazła na bonice:
po lewej też jest i tam rośnie własnie z the Fairy.... której nie widać prawie (coś tam jasno różowego wisi na dole ścieżki), bo ją całą zasłania, mus przesadzac, dlatego chciałam Ci zwrócić uwagę na to połączenie, bo wiem z autopsji, że może być niedobre
to czytaj, pytaj i twórz oczami duszy swoje piękne rabaty, z roślin, które Tobie się najbardziej podobają, które Tobie w duszy grają !!! (ale mi się zrymowało)
biorę dziś przykład z mojej Fredki - pochylę się dziś nad każdym moim kwiatkiem
pot na czole się pojawi (podobnie jak u niej - drugie zdjęcie), ale ile będzie szczęścia w moich oczach
Ewelina, dzięki za malunek! Chyba trochę czytasz w moich myślach, bo też mi rozplenice chodziły po głowie
Myślałam jeszcze o czymś takim:
Te trawy z dołu dać wzdłuż granitowego obrzeża. Zamiast bukszpanowych kulek dać kosodrzewinę (kulki są obok, więc chciałam trochę zróżnicować). Pomiędzy rozplenice. Na dole coś (nie wiem co), co by się lekko na kostkę zachodziło.
Jeszcze mi się bardzo u Syli podobają koła z bukszpanów wokół kulek na nóżkach, myślałam żeby takie zrobić pod umbrami i wypełnić hostami, których mam bez liku.
Ale to już się chyba nie zmieści. Jeszcze dziś zrobię wizję lokalną
I tam żwirek musi być, bo mi ziemia na kostkę leci przy dużych ulewach.
Tak więc sezonowe dosadzanie odpada.