Miniaturowy ogródek
11:07, 13 cze 2012
tak, z podpisami różnie bywa.
Na mojej trasie do domu jest taki sklep gdzie kostrzewy sprzedaja jako ostnice, opipogon pod nazwą czarna rozplenica, carex morrovi jako carex japoński a ostnice jako carexy. Kiedyś coś próbowałam interweniować, ale nikogo nie interesuje co jest jak podpisane, a sprzedawcy tłumaczą że klienci zamieniają tabliczki.
Na mojej trasie do domu jest taki sklep gdzie kostrzewy sprzedaja jako ostnice, opipogon pod nazwą czarna rozplenica, carex morrovi jako carex japoński a ostnice jako carexy. Kiedyś coś próbowałam interweniować, ale nikogo nie interesuje co jest jak podpisane, a sprzedawcy tłumaczą że klienci zamieniają tabliczki.