Znalazłem chwilkę - zdjęcia pomniejszone, wiec wklejam. Będą głównie fotki ze śródziemnomorskiego ogrodu i jego otoczenia
doczekaliśmy się ławki w !
ostnica o świcie
Scaevola i chmurka Sporobolus airoides
krawędź rabaty, z prawej niebezpiecznie ekspansywna bylica pontyjska i Rudbeckia maxima
Bożenko też bardzo uwielbiam rozwar, sam się rozsiewa i można go spodkać tam gdzie najmniej się go spodziewamy, ale i tak co drugi rok zaopatruję się w nasiona odmiany Astra o kwiatach półpełnych, w kolorze białym i niebieskim.
Urszulko kaktusy to opuncje doskonale zimują u nas . a trawy wszystkie też przeżywają .ostnica czasem wypadnie , ale na jej miejsce rozsiewa się dużo siewek .jednak w tym roku wypadły mi 1 miskant i 1 rozplenica
Aniu obie mamy rozwary. To naprawdę fajne byliny. Mam jeszcze oprócz białego, niebieskiego, także fioletowego. Muszę kupić jeszcze różowego. Ostnica fajna, szkoda że jednorczna. Jest taka zwiewna.
GabiK mnie się raz udało przezimować ostnicę pod solidnym okryciem z gałązek świerkowych. W kolejnym roku nie przykryłem i padła. Z tym, ze nie jestem pewien czy była to ostnica cieniutka czy któraś z bliźniaczo podobnych krewniaczek (np. stpa barbata) ponieważ w sklepie nie było etykietki a mój okaz był jeszcze młody i miał nieliczne wiechy schowane wśród źdźbeł
chyba oszalałam , ale zapachniało mi dzisiaj jesienią . trawy nabierają pięknych kształtów i jesteśmy prawie na półmetku wakacji .
tak sobie pomyślałam że trawy ( moje oczko w głowie ) potrzebują u mnie szerszej prezentacji , ponieważ wszystkich bardzo zachęcam do ich stosowania w kompozycjach . często słyszę że podobają się , ale ich sprzątanie w jesieni sprawia dużo kłopotu....nic bardziej mylnego . potrzebny tylko duży nóż piłka i ścinanie trwa sekundę.
Bocku- no to ja widze,ze kolejny zwiazek z dlugimmmmmm stazem sie szykuje ciesze sie,ze ostnica ma takie branie hihi! Co do sasiada, jak Tobie wypozyczylabym w ciemno!!!!! bo wiem,ze chlopina szczesliwa i zadowolona z polskiej goscinnosci by wrocila i do tego z jakim zastrzykiem energii
oj ja widze,ze twoj francuski lepszy niz moj 4 lata temu!!!!
asc Aniu- jak milusio,ze Ty u mnie...no ciesze sie niezmiernie,ze jakis pomysl i u mnie podpatrzylas, no jak nic teraz tylko 2 damy polaczyc i rabata jak sie patrzy!!!!!!!
dziekuje i pozdrawiam!!!!!!!
Barago- witam cie cieplutko!!!! oj sasiad mi sie udal, oj mam szczescie ci ja do niego, dusza czlowiek... a za smacznego dziekuje ale zostawilam sobie Pana koguta na specjalna okazje hihi dziekuje i pozdrawiam
Ewus- noooo przepis do expresowych nie nalezy...ale mysle,ze my musimy tu plusow poszukac
4 godzinki z butelka ( patrz butelkami ) czerwonego winka...w dobrym towarzystwie to mysle,ze i caly dzien moglabym kogucika pitrasic...byle winka do podlewania starczylo!!!!!!
buziam mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!
Anulko- wlasnie wrocilam od Ciebie i jak moja jest obledna to co ja mam powiedziec o Twojej ????? ja sie pytam ????
cudnego wypoczynku raz jeszcze!!!!
To ja już wiem, że to nie danie dla mnie.. gdybym ja 4 godziny po-wo-lut-ku... winka miała do kurczaka dolewać to nie wiem jak ja bym po-tych-4-godzinach po-wol-ne-go wlewania winka danie do stou podała....
Na pewno szłabym po-wo-lut-ku.... niekoniecznie w kierunku stołu
Żartuję oczywiście - żeby nie było, ze ja patologia!. A po francusku też potrafię, Anulka uczyła wczoraj - łi łi łi... Ogrodowisko rozwija - i języków się człowiek nauczy, i nazwy nieco przyswoi i cudnych ludzi pozna
I sąsiadów tych cudnych ludzi zobaczy Toż to on już jak swój
buuuu...płaczę za zlotowlosą Ale kupię sobie jeśli znajdę i zaryzykuję, jednak w naszym rejonie dosc ciepło...jedna ostnica mi przezimowala i wty toku pięknie kwitnie (festuca ovina)....
Ana festuca to kostrzewa Ostnica to stipa Daj Boze, zeby przezimowala, ja mam zamiar zwiazac sie z nia do smierci, nawet jesli bede musiala ja co roku sadzic na nowo
Betysia, wypozycz sasiada Ja mila jestem, umiem po francusku pare slow powiedziec I to kulturalnie, zeby nie bylo, ze tylko jakies wulewu i azurdli
ciekawa jestem historii przepisu ... i cieszę się, że poznałam tego niesamowitego sąsiada i jeszcze raz pozdrawiam pana Jean Marie ...
ja kilka dni temu dostałam żółtą i zieloną cukinię od sąsiadów ... było już leczo ... zupa ... i placuszki ... nie wiem czemu nie robią coq au vin ... ... )) ...
lawenda i ostnica z rozwianym włosem zapierają dech ... a na samo słowo "bagietka" moje gruczoły ślinowe szaleją niczym ta trawa ...
pozdrawiam Betysiu
Oj to Ty Izo i tak dobrych sasiadow posiadasz !!!!!
a co do "kuraka w winku" ...to kochanienka najpierw trzeba na noc w czrwonym napoju bogow zamarnowac ... a potem z cebulka, grzybkami przez minimum 4 godzinki po wolutku z warzywkami winkiem podlewac.... z naciskiem: " po wolutku winkiem podlewac " ...
ponoc smaczne nieslychanie
...niebawem sie okarze ....mniammmm,
juz sie nie moge doczekac!!!!
zdam relacje !!!!!!
Ostnica w donicy z bliska - ale zdecydowalam, ze bede ja miala w gruncie tez, i niech sobie wymarza co roku, jej uroda jest warta corocznych inwestycji, A poza tym ona sie ostro wysiewa, wiec mozna na jesieni zbierac siewki i je doniczkowac Ale to zadanie na przyszly sezon
Jedno z dzieci bluszczu - z maluszka przeistacza sie w sredniaka
Natomiast nie mam bladego pojecia co to jest. Wyrasta mi w miejscu, w ktorym byla juka karolinska w ilosciach szalonych. Traktuje jak chwast, bo po prostu masa wylazi tam, gdzie nie potrzeba. Ktos ma pomysl co to jest???
Runianka z ukrytego kacika przy kompostowniku ma ochote na kfiatka
ciekawa jestem historii przepisu ... i cieszę się, że poznałam tego niesamowitego sąsiada i jeszcze raz pozdrawiam pana Jean Marie ...
ja kilka dni temu dostałam żółtą i zieloną cukinię od sąsiadów ... było już leczo ... zupa ... i placuszki ... nie wiem czemu nie robią coq au vin ... ... )) ...
lawenda i ostnica z rozwianym włosem zapierają dech ... a na samo słowo "bagietka" moje gruczoły ślinowe szaleją niczym ta trawa ...
Danuś, cudnie jest. Ten delikatny bluszcz w donicach tak pięknie "przybrał na wadze" - ja sobie dokumentuję jego rozwój od wiosny. Ostnica niezależnie czy zimuje czy nie (raczej nie) - warto ją mieć jako roślinę sezonową. Podziwiam paletki roślin w pogotowiu. Myślisz, że te kule (KULA), rybackie z Norwegii, to w Szwecji są do kupienia? Szukać w sklepach z artykułami do połowów?
buuuu...płaczę za zlotowlosą Ale kupię sobie jeśli znajdę i zaryzykuję, jednak w naszym rejonie dosc ciepło...jedna ostnica mi przezimowala i wty toku pięknie kwitnie (festuca ovina)....
Wzorcowy ogrod zmienny ale bez zmian uroczy, wypieszczony
Moja klosowka sie trzyma Ciachnelam jak sie zabierala do kwitnienia i nie narzekam zbytnio na jej urode.
Co do ostnicy jest jedna z najpiekniejszych traw, u mnie nie przezimowala, ale w Twoim zaciszu pewnie sobie poradzi. Zal by jej bylo, bo jest wybitnie piekna
A tutaj moja tegoroczna ostnica https://www.ogrodowisko.pl/watek/1049-bockowe-perypetie-ogrodkowe?page=121
Ach Betysiu piękna droga do piekarni.Ta ostnica z lawendą super.
Aniu, miałam ją w zeszłym roku ale nie przezimowała.Podobno ona lubi piasek, a u mnie glina i może dlatego. Jakby ją tak na piasku i na wzniesieniu posadzić to może udałoby się.
Ach mogłoby już u nas być troszkę upalnie, a tu ciągle mokro