Chciałam, ale poszliśmy na kompromis.. jak zwykle..
eMusiowi podobają sie przewieszające gałązki jałowca.. nie dał ogolić do końca.. ale zgodził się na podgolenie... ale się ociupałam dziada.. w środku był cały suchy... a że jest duży to roboty też było....
Poza tym bonzaj dla ubogich tu nie pasuje... do całości nie pasuje... tak mi się nawet podoba.. i ma ładne pieńki Ciemno już było jak kończyłam i fotki byle jakie.. jeszcze do poprawy jest, ale z grubsza obciosany .. Taki fajny poczochraniec wyszedł
Anetko myślę, ze do Twojego ogrodu to taki samotny wielki ambowiec byłby szczęsliwy. Do mojego ciasnego przywędrowały trzy ale za to chudziutkie
O takie
a tu wkopane, ale ich nie widać bo dopiero pękają im listki
A tak wyglądała rabata w trakcie rewolucji... przesadzane miskanty, liliwoce, trzmieliny, pięciorniki... uff wreszcie trochę to uporządkowałam ale nadal mam jakieś ale.... pomyślę i jesienią znów poprzesadzam
Tak Ola, wycięliśmy jałowca.. stwierdziliśmy, że po wiatrach czerwcowych jest krzywy, trudno go będzie naprostować, bo o linki się zabijemy w ogrodzie.... rozważaliśmy skrócenie i przycięcie... ale ... w środku nie jest taki piękny.. zasłania ładnego cyprysika, który jak dostanie słoneczko to sie w tę stronę odbuduje.. ma rabacie zrobiło sie słoneczniej i przestronniej.. z powodu pnia.. nie da sie tam nic posadzić, ale wcisnę wrzosy Będą miały dobrze przygotowaną rabatę i dużo słoneczka
W zamian za usunięcie jałowca czy co to było... nie było zgody na skrócenie drugiego.. taki kompromis
Jałowca z prawej skróciłam... ale już nie uformowałam bo tak wiało, że i tak drabina na mnie spadła to myślałam, że będę połamana ... Na foto kiepsko widać, ale jest lepiej, tak mi sie wydaje..
Wiosna się rozkręca. Większość porządków zrobiona, kolejne przesadzenia również (dzisiaj 20 szt. azalii). Zostało tylko kupowanie i sadzenie Do zrobienia mam rabatę przed domem. 3 stożki bukszpanowe już zamówione. W poniedziałek odbieram.
No tak pięć stron wystarczyło żeby mnie ambrowcem zaraziła ...a ja tak myślę ..dlaczego ja tego nie wyczytałam jak kombinowałam co wsadzić na miejsce padniętego wiązu rok temu..
Padło na klon czerwony ...którego już mam i nie chcąc się znowu zrazić kupiłam drugiego Royal red
powiem ci że mam tulipanowca i ten też ma szałową kolorystykę w jesieni ...powiedziałabym zupełnie podobną ...wstawiam fotkę ...polukaj i zaraz usunę
Już będą zdjęcia. Tylko padłam.... i nawet nie miałam sił wgrać zdjęć
Są krokuski. Gdy przekwitną rabata do przeróbki. zamiast runianki, która jest ciągle przypalana przez słońce będą carexy morrowi.
Dzisiaj wizyta na działce krótka. Rozgarnęłam kilka kopczyków przy różach. 'Chopina' musiałam mocno przyciąć, bo miał przemarznięte pędy. Być może dlatego, że jesienna wegetacja trwała dość długo i krzew nie wszedł odpowiednio wcześnie w stan spoczynku. Trochę mi szkoda pędów, które musiałam przyciąć.
Oczyściłam kawałek rabaty a M wygrabił pozostałe trawniczki.
A oto moje doniczkowe dziedzictwo (teściowa robiła porządki na działce) Od lewej: trzy hortensje (takie białe chyba ogrodowe), tawuła van houtte'a, berberysy, klon ściętolistny i trzmielina (ze szkółki). Druga część w garażu kiełkuje z nasionek.
a teraz bukszpany…7 sztuk zamieszkało na nowej rabacie przy tujach (reszta posadzona na „jajowej” rabatce z drugiej strony domu)…na razie rosną samotnie, ale już nie długo zorganizuję im towarzystwo
„kulkowanie” - pierwsza kuleczka już jest...
2 godziny później…wszystkie kuleczki „wykulkowane”
nareszcie został zakonspirowany brzydki kompostownik - wizja lokalna przed….
…i po…
Dopóki tuje nie podrosną zasłaniając bok kompostownika w skrzyneczce (po prawej stronie) będzie posadzone…jeszcze nie wiem co, ale na pewno będzie to ładne „niewiemco”.
Zarośnięty „drewniany” chodnik błagał o interwencję…. bezkonkurencyjny szpadelek do kancików
przybył z pomocą