Wróciłam z ogródka. W warzywniku przywitała mnie... marchewka! Pietruszka nadal ma hamletowski dylemat
Jesienią wysiałam szpinak. Listki skubaliśmy całą zimę. A teraz, co kilka dni - miska. Dotąd siałam szpinak wiosną. Stwierdzam, że jesień to jednak lepszy czas do jego wysiewu. Dłużej go jemy.
Dzisiaj podczas podlewania zauważyłam, że prawie wszystkie papryczki mają pączki kwiatowe. Przełożyłam tacki z południowego na wschodni parapet. Może trochę przyhamują. Do sadzenia do gruntu jeszcze miesiąc...
Policzyłam dzisiaj. Mam 12 sztuk Cherry Bomb (4 pójdą dla sąsiadek, 8 zostanie). Część zjemy na surowo, część do wysuszenia i zmielenia. Palermo wyszło mi 38 sztuk. Jeszcze po kilka będzie czerwonych i żółtych klasycznego kształtu. Oprócz jedzenia na bieżąco mrozimy, robimy leczo do słoików na szybkie obiady zimą, dodajemy troszeczkę do ogórków w kurkumie (słoikowa wersja).
Agnieszko calamintę mam przy tej wąskiej rabatce przy ścianie domu, tam gdzie rozchodniki i liatra. To te maleństwa między rozchodnikiem, a tulipanami, na wysokości rynny Druga jest bliżej winkla a trzecia bliżej różanki.
Doczekałam się pierwszych korzonków hortensji Melba zpatyczköw !
Bazie( wierzbowe gsłązki) włożone do wody póżniej już dawno puściły korzonki, tylko niektóre mają korzonki a nie mają lisci
Dwie sadzonki posadziłam już w doniczce, miały większe i więcej korzonków niż te na zdjęciu, ale nie sfotografowałam.
To jedna z nich:
na szybko jeszcze telefonem cyknęłam to czego aparatem nie złapałam. Mam wrażenie, że każdego dnia coś nowego się rozwija. Maślany hiacynt mnie rozwala.