Na takich dziwnych stanowiskach dobrze sprawdza się przywrotnik czerwonołodygowy. Dobrze się dzieli. Mogą być żuraweczki dla koloru.
Wysiewów doniczkach nie robię. Sieję pomidory w dwóch 70 cm skrzynkach (w dwóch rzędach). Szybciej się te skrzynki obraca i przenosi. Ich szerokość jest akuratna do wymiarów parapetu.
Nawet Rozanne wypatrzyłam ale one faktycznie późne są.
Wszystkie doniczki pochowałam w domku narzędziowym. Co za robota głupiego latanie z tymi doniczkami.
Pewnie kwiatów się nie doczekam w tym roku(cebule kupiłam malutkie), ale i tak się cieszę że są. To moje kolejne podejście do nich, oby tym razem się udało.
Zapomniałam wstawić zdjęcia z domowego przechowalnika
Jak dla mnie, towarzystwo nie musi się tak spieszyć. Wystarczy, że pokazuje oznaki życia w postaci budzących się oczek. Niektóre były bardzo niepewne, ciekawe czy coś z nich będzie.
Na tym zdjęciu w przybliżeniu widać ile mamy mchu w kostce po zimie, jeszcze tak nie było. Myjka pójdzie w ruch ale szlag mnie trafia z tym mchem. Macie jakieś sposoby jak temu zapobiec?
W weekend wreszcie kilka godzin podziałałam w ogrodzie choć pogoda nie współpracowała ze mną. Deszcz wyganiał mnie kilka razy, ale nie poddałam się
Ogarnęłam doniczki, zmieniłam wystrój tychże donic przed wejściem, ścięłam trochę traw, podzieliłam hakone, mam 17 doniczek część dla koleżanki i trochę na nową tabate pod brzozą. Jeszcze All gold pójdą pod nóż też na nową rabatę z Annabelkami. Jak to cieszy, że nie trzeba kupować Od razu mi lepiej jak się zmęczyłam w ogrodzie, wiem, że też tak macie.
Róże czekają ze względu na te kilka dni zimy z mrozem co go zapowiadają. W kolejny weekend zabieram się za nie. Nie zdążyłam jeszcze z hortensjami bukietowymi, muszą zaczekać do piątku
Jak pisałaś o przeniesieniu warzywnika, to nie myślałam, że masz aż tyle miejsca obok domu Tyle skrzyń i jeszcze szklarnia.
Często polecane borówki to Bluecrop i Chandler, bo mają długi okres owocowania i właśnie duże owoce. Mam też Patriot, bo podobno smaczna, ale u mnie miała bardzo mało owoców. Tylko moje krzaczki jeszcze młode. Może ktoś jeszcze podrzuci jakieś fajne odmiany, też mam ochotę dokupić.
Tamte 2 rabatki czyli różanka rano i sadzenie na platanowej to była przyjemność.
A potem wziełam się za dereniową.
Podzieliłam rozplenice. Nożem chlebowym. Posadziłam w rzędzie wg sznurka. Starałam się je tak rozmieścić żeby zakryły pokrywy oczyszczalni.
Pomiędzy nimi poprzesadzałam floksy i skalnice górskie. Troche wyrównałam wykopaliska grabiami.
W przyszły weekend muszę jeszcze rozchodniki zabrać spod tuj i dać przed rozplenice. Zrobić dosypkę kory i czekać ma efekt. A po drodze pielić
Zabrałam z oczyszczalni miscant rotsilber. Urżnełam kawałek i wsadziłam na platanowej bo mi tam jednego brakowało. Myślę co zrobić z resztą kępy.
Gazony znikną z tej rabaty i na początku jej zaraz przy podjeździe staną moje skrzynki na warzywka.
Każdy listeczek to kolejny wyrzut endorifin
Jeśli chodzi o tulipany to już widzę jedną niespodziankę. Nie sposób nie zauważyć, że to jakiś nieproszony piękniś.
Tracinniki, seslerie, turzyce, śmiałki, stipy w tym olbrzymia, szarobródek już puszczają czuprynki. iFloksy z kączy już też całkiem fajnie wychodzą z ziemi