Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

U Sebka - czyli ogrodowych rewolucji ciąg dalszy :) 10:16, 29 gru 2013


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
Turzyca Ice Dance jednak wytrzymały próbę śniegu, mrozu i lodu - dodaję je do listy roślin niezawodnych Niewiele ich jest








U Sebka - czyli ogrodowych rewolucji ciąg dalszy :) 10:13, 29 gru 2013


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
Troszkę fotek z pozimowego/ przedzimowego/ przedwiosennego ogrodu








Najbardziej martwią mnie krokusy....

Skrętnik - rozmnażanie skrętnika 10:13, 29 gru 2013

Dołączył: 02 lip 2013
Posty: 69
Do góry
Dziękuję i wzajemnie Grażynko. Uwielbiam kolaże ze skrętnikami . Muszę sama kiedyś spróbować tak połączyć zdjęcia moich.
Jacku - mnogość nasionek. Jak wysiejesz tyle, to żal potem siewek będziewyrzucić,a wzejdzie tyle, że ohoho. Ja wysiałam cały nasiennik - to popikowanych mam już ponad 100. jak będziesz widzieć, że twoje siewki nie rosną tylko przystopowały, to możesz spróbować część przepikować ( ja wspomagam się wykałaczką do podważania). W moim przypadku pikowanie wpłynęło korzystnie na wzrost, przyspieszyło go. Mam jeszcze kuwetkę z resztą siewek do pikowania i one są nieco większe niż główki od szpilki a ich przepikowane rodzeństwo - sam widzisz jakie duże.

Dorzucam zdjęcie z tymi, z których pikowałam od 2 listopada. Zrobione dziś,widać, że nie rosną. Kamyczki perlitu są większe


Moje wysiane i pikowane są w pojemniki po ciastkach 15,5x16 cm (cioteczka mi dostarcza, jak ciastka kupuje
Ale jedną krzyżówkę będę pikować w trochę dłuższe 23,5 cm i to jest maksymalna długość boku jaka może stać u mnie na parapecie bez obawy strącenia.
Ogród - Niekończąca się Opowieść 09:29, 29 gru 2013


Dołączył: 03 mar 2013
Posty: 89
Do góry
a tu zdzieranie agrowłókniny zokół studni robie sobie zasłonkę z cisów....tuje do wysadzenia i muszę wiosną uzupełnić cisami.....dołem będzie bkuszcz zimozielony.....a po poszerzeniu może jakieś horti ...limki posadzę
przed

ziemia wygląsała okropnie, a cisy korzenie miały na samym wierzchu

po
Ogrodnik Mimo Woli cd 09:22, 29 gru 2013


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Witam niedzielnie.... odpowiadam wszystkim w jednym poście...

Bogdzia, doskonale Cię rozumiem, bo ja też nie mam o czym pisać.. wiec nie piszę, bo ile razy można napisać rano witam, wieczorem żegnam... posty bez żadnej treści.. raz na jakiś czas dla przypomnienia można zostawić pozdrowienia, albo dać sygnał, że u nas na wątku coś sie dzieje. Przed świętami można było oko nacieszyć stroikami i wiankami, do znudzenia poczytać ile kto napierniczył pieników i pierogów..a teraz to już kompletnie nuda. Wiec temat nart jest przynajmniej jakimś konkretnym tematem.. lepszy taki niż żaden

Ciociu Małgoś - deska do prasowania przypomina snowbord.. to może na tym??

Bawarka - mamy do siebie strasznie daleko i nawet pół drogi to masakra Są fajne niewielkie rejony koło Wiednia... albo coś w Czechach (nigdy tu nie byłam)

Gabriela - to, że obok jest cukiernia, nie oznacza, że musimy jeść ciastka Ja na nartach załapałam dość szybko, ale nie umiałam wsiąść sama na orczyk.... a teren do wsiadania był nieprzyjazny... Drugi kryzys przeżyłam jak dotarło do mnie, że mi sie tylko wydaje, że ja umiem jeździć.. i że to jednak narty mną kierują, a nie ja nimi... Zapisałam sie na kurs dla początkujących.. aby wyeliminować złe przyzwyczajenia.
Skręcenie nogi, to wina braku przygotowania do nart, nie czarujmy się, prowadzimy siedzący tryb życia a praca w ogrodzie to inny typ obciążenia ni ten na nartach. Mało kto przygotowuje sie do sezonu narciarskiego. W dodatku zapominamy o odpowiednim ustawieniu wiązań na początek sezonu, o przygotowaniu sprzętu. I to wszytko powoduje, że odnosimy kontuzje. Na dobrą sprawę niebezpieczne jest tylko spotkanie z innym narciarzem lub z przeszkodami typu stodołą lub drzewo. Elementy stałe omijamy opanowując technikę jazdy i dobierając trasy i prędkość do umiejętności, niestety na wariatów na stoku nie mamy już wpływu.. i to jedna rzecz której zawsze sie boję. Dlatego staram się jeździć tam gdzie nie ma ludzi i kask na głowie mam zawsze (a na łatwych stokach to już obowiązkowo), bo noga się zrośnie, a głowa nie

Sebek - cała Białka to ośla łączka Ale warto przypomnieć sobie nawet na łączce pod domem. A ja będę do waszej dyspozycji w Białce i postaram sie coś podpowiedzieć w ramach doszkalania. Z wprawy już wyszłam .. pora przypomnieć sobie

Narty - co może robić ogrodnik zimą???? To dla ogrodników wymarzony sport... zima szybciej zlatuje i nie jest taka straszna

Zrozumiała to nawet najbardziej oporna kursantka rok temu

Ogród - Niekończąca się Opowieść 07:44, 29 gru 2013


Dołączył: 03 mar 2013
Posty: 89
Do góry
Witam poranną kawą i ...

Wschód słońca 29-12-2013
Ogródek Hanusi - kolejny sezon 07:24, 29 gru 2013


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Dla wszystkich zaglądających poświąteczne życzenia podziękowania i życzenia zostawiam.Zdrowie jest.
Kompa nie mam.
Ale optymizmem wieje, bo już styczeń za moment.
Jeszcze tylko 60 dni i marzec!

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!



Oleander 07:08, 29 gru 2013


Dołączył: 20 gru 2013
Posty: 295
Do góry
monteverde napisał(a)

Może ma złe warunki gdzie go trzymasz, listki mają prawo opadać, u mnie tak bylo ale na wiosnę odbija, nie może mieć sucho, od czasu do czasu podlej i wystaw do chłodniejszego pomieszczenia powietrze z kaloryferów mu nie służy, mój natomiast chyba ma zamiar zakwitnąć

Każdego roku przechowuję w tym miejscu i było OK. To dość chłodne poddasze
Starorzecze na górce 01:23, 29 gru 2013


Dołączył: 13 mar 2013
Posty: 4543
Do góry
Kochani, dziękuję Wszystkim za odwiedziny i życzenia świąteczne Przygotowania i same święta tak mnie pochłonęły, że życie wirtualne w zasadzie zamarło. Zatem jestem spóźniona z życzeniami bożonarodzeniowymi, ale za to zdążę z noworocznymi
Zatem z okazji Nowego Roku 2014 życzę Wszystkim najserdeczniej i z całego serca zdrowia, szczęścia i realizacji wszelkich marzeń, nie tylko ogrodowych, ale w szczególności tych Oby rok ten przyniósł nam wszystkim pokój i dobrobyt, i był nieporównywalnie lepszy niż ten 100 lat temu.

Wkleję parę spóźnionych zdjęć.

Dom w światełkach:




Choinka tradycyjna obcinana z 1,5 metra od góry, bo się nie mieściła (zresztą zajmuje pół pokoju, bo ma z 3 m średnicy ) i detale na niej:







Proste ozdoby:




Ulubione bożonarodzeniowe potrawy:






Tradycyjne ciasteczka kruche wiedeńskie migdałowe (tradycyjnie to są rogaliki, ale ja wycinam ciasteczka) i wariacja na ich temat orzechowa, niektóre bardziej spiekam, bo takie lubi mąż i ja




Bożonarodzeniowy tort orzechowo-czekoladowy własnej produkcji:


Rajski ogród Ani 2... niekończące się marzenie... 23:51, 28 gru 2013


Dołączył: 01 lut 2011
Posty: 22456
Do góry
Gabrysiu i Sebku to ciemiernik palmowy, nazywany też cuchnący, mam go pierwszy rok i nie widziałam kwitnącego i nie czułam pewnie niedługo zobaczę i poczuję

Ranczo Edy 23:16, 28 gru 2013


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14321
Do góry
Kasiek napisał(a)
Fotki Twoich dzieci, urocze Pozdrawiam Was najserdeczniejz calego serduszka

Dzięki Kasiula Wszystkiego co naj lepsze w twoją stronę Paaaaaa
Ranczo Edy 23:13, 28 gru 2013


Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 14770
Do góry
Fotki Twoich dzieci, urocze Pozdrawiam Was najserdeczniejz calego serduszka

Mój 4 arowy azyl... 23:11, 28 gru 2013


Dołączył: 25 lut 2011
Posty: 8072
Do góry
barbara_krajewska napisał(a)
A oto I nalew



Super Basiu, dużo będzie tego dobrego. Czytam że zalałaś spirytusem, ja zalałam mocną wódką, taką ok. 70 procent i nalewka jest bardzo mocna. No i wódka przykryła wszystkie owoce tak na ok. 2 cm, wszystkie były zalane, a cukier opadł na dno. U Ciebie na zdjęciu widzę że owoce nie są przykryte, dolałabym wobec tego trochę wody, albo słabszej wódki. Berberys nie puszcza dużo soku, więc powinno się wszystko zmieścić w tym słoiku.
Pozdrawiam.
Rajski ogród Ani 2... niekończące się marzenie... 22:50, 28 gru 2013


Dołączył: 01 lut 2011
Posty: 22456
Do góry
barbara_krajewska napisał(a)
Aniu, zaskoczona jestem 'wiosną' w Twoim ogrodzie!
U mnie tylko wrzosiec zaczyna kwitnąć a ciemiernik ma tylko dwa kwiatki, bo to niezbyt duża jeszcze roślinka

Basiu niby to mnie cieszy ale i napawa troską..

ciemierniki też rwą się do kwitnienia



Rajski ogród Ani 2... niekończące się marzenie... 22:47, 28 gru 2013


Dołączył: 01 lut 2011
Posty: 22456
Do góry
monteverde napisał(a)

Oj chyba i ja będę musiała gdzieś pofikać z godzinę teraz oglądałam oferty róż by się wszystkie kupiło

Aniu ja od zawsze ćwiczyłam ale ubiegłej zimy nic u nas nie było w ofercie i...zesztywniałam
co do róż i innego kwiecia to na razie nie zaglądam żeby nie kusiło

Mój 4 arowy azyl... 22:43, 28 gru 2013


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
barbara_krajewska napisał(a)

Aniu, myślę że najważniejsze, to to że cebulowe w ziemi siedzą.
Szkoda mi będzie, jak werbena, którą zostawiłam w gruncie zmarnuje się, bo to dobrze rozgałęziona roślina. Całe szczęście, że przy samej ziemi. Więc może jej się pod stroiszem uda?

Zaczyna za to kwitnąć biały wrzosiec.



Basia a obsyp ja jeszcze ziemią i do tego stroisz fajnie, że jesteś już myślałam, żeś chora pozdrawiam poświątecznie aha a ile dałaś alkoholu na te 1/2 kg berberysu?
Skrętnik - rozmnażanie skrętnika 22:43, 28 gru 2013

Dołączył: 24 lip 2013
Posty: 106
Do góry
Trochę kolorów

Mój 4 arowy azyl... 22:30, 28 gru 2013


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
an_tre napisał(a)
Basiu ta zimowa wiosna wszędzie zawitała, ciekawe jak roślinki sobie z nią poradzą
u mnie bardzo zielono, werbenę zostawiam w gruncie celem eksperymentu
pozdrawiam Basiu

Aniu, myślę że najważniejsze, to to że cebulowe w ziemi siedzą.
Szkoda mi będzie, jak werbena, którą zostawiłam w gruncie zmarnuje się, bo to dobrze rozgałęziona roślina. Całe szczęście, że przy samej ziemi. Więc może jej się pod stroiszem uda?

Zaczyna za to kwitnąć biały wrzosiec.


Mój 4 arowy azyl... 21:58, 28 gru 2013


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
Dzisiaj po sporej przerwie zajrzałam na działkę. Myślałam, że powychodziły cebulowe, ale żadnych 'kiełków' nie dojrzałam.
Zachowało się kilka werben patagońskich. Dwie z nich wykopałam, przesadziłam do doniczek i przywiozłam do domu.




Największą zostawiłam i okryłam stroiszem. Może przezimuje?
Mój 4 arowy azyl... 21:49, 28 gru 2013


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
Córka i wnuczęta stanęli na wysokości zadania i przywieźli mi pół kilograma owoców berberysu. Ich zrywanie nie było wielką przyjemnością, bo przeszkadzały kolce, których wszyscy zrywający - w mniejszym lub większym stopniu - doświadczyli.
A ja owoce mam! I nalewkę zrobię!



A oto I nalew

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies