Witam i dziękuję Basi za nową ogrodniczkę, co tak fajnie opowiada, bo wbrew pozorom nawet jeśli nie ma zdjęć z tego świetnego opisu już sobie zaczęłam wyobrażać wszystko.
Danusiu - tak sobie właśnie pomyślałem . W Iwoniczu-Zdroju rośnie od wielu lat Rh (pod Krakowiakiem ) i pewnie przeżył już nie takie mrozy a zawsze pięknie kwitnie.
Karola, weź go do domu, Taki wydelikacony na tęgim mrozie zginie. Najwyżej już lepiej w ciepłym mieszkaniu, ale na świetle go trzymaj. Potem po przekwitnięciu do garażu i jakoś do wiosny wytrzyma.
Potem utniesz mu najwyżej liście i wysadzisz do gruntu, w dobrą ziemię.
Nie panikujmy, jeśli coś ma zmarznąć to i tak zmarznie. Okrycie włókniną niewiele da, najlepiej jak radzi Zbyszek nasypać na bryłę korzeniową śniegu i koniec, najwyżej osłonę od mroźnego wiatru "zmajstrować". Co ma być to będzie. Rh sam się broni zwijając listki w rurkę.
Jeśli znajdziecie jakąś fajną ofertę wyjazdową dajcie znać. Miałam jechać w połowie maja ale Chelsea i za dużo wyjazdów, Poważnie rozważam lipiec-sierpień, najchętniej na 3 dni.