Ponieważ Abraham Darby i Graham Thomas rozwinęły się jeszcze bardziej, cudownie pachną, znowu je rano sfotografowałam. I nie są to jakieś marne "ostatnie podrygi" usypiających na zimę róż, kiedy i kwiaty są małe i kolory inne. Specjalnie położyłam obok na gałązce pudełko zapałek, żeby to udowodnić

.
Róże to jednak cudowne rośliny.
Poniżej dla porównania jest liliowiec, który jeszcze kwitnie i ma mnóstwo łodyg i pąków. Latem jest jasnoróżowy, a teraz i mały i z cieniem koloru, czy raczej prawie bez koloru z powodu braku słońca. Niby jest kwiat, ale jednak byle jaki.
Kwitną też jeszcze wiciokrzewy, to akurat Blanche Sandman.