Marzenka.. dam Ci juki wiosnę będę przekopywać moja kępę.. bo do zmian wszytko pójdzie.. ten kącik.. bo brzydki..... z tych kęp będziesz mieć duuuużo sadzonek To te juki pokazywałam Wyglądają niepozorne, ale takiej jednej kępy rąk mi brakuje aby objąć Rosną w glinie wymieszanej z piaskeim, tylko na leciutkim podwyższeniu
Tu moje juki które same urosły z kłącza które przez przypadek w tym miejscu się znalazło..
Związane..
I na wolności.. taka kępa urosła od zeszłego roku ...
Olu, fajnastyczny! Ze mnie zrobiła się ostatnio straszna kociara i musicie mi to wybaczyć Zawsze chciałam mieć takiego Tygrysa.
Doczytałam, że masz gości…więc miłego czasu z Goścmi życzę. Nacieszcie się swoim towarzystwem. Buziaki zostawiam.
Oglądam piękne jesienne zdjęcia a u mnie szaro, buro i ponuro Dopadły mnie mniejsze lub większe smuteczki. Ale na poprawę humoru wkleję Wam "Kocią Miłość" czyli najlepiej śpi się przytulonym do braciszka, ale za to KONIECZNIE w szufladzie ze skarpetkami.
Moje dwa Łobuzy mruczą właśnie na kolanach... no i jak mam teraz zabrać się za sprzątanie, jak szkoda je wygonić? No jak? Chyba pobiegam sobie po wątkach i pozaglądam co u Was słychać.
Aniu perukowiec cały czas drzemie w mojej podświadomości, ale musiałbym obmyślić dla niego dobre miejsce, nie przypadkowe, bo eMuś przy koszeniu trawy chce mieć jak najmniej problemów, potem marudzi: tu krzak, to drzewko, jak ja ma wykręcać tą kosiarką
Sprawy zawodowe mocno mnie pochłaniają ostatnio. Nie mam czasu na ogród. Jedynie ogrodowisko podglądam w komórce jadąc komunikacja miejską do pracy. Teraz trzy dni oddechu, więc może przygotuję mój ogródek do zimy. Choć, nie żebym nic nie zrobiła- posprzątałam tony liści, przeniosłam paprocie w skrzynkach na przechowanie do domu. Paprocie dobrze się u nas czują w tym zacienionym ogródku, ale zostawione w skrzynkach w zeszłym roku wszystkie zmarzły.
No i zrobiliśmy kratkę drewnianą dla milina posadzonego rok temu. Jak wspinał się po metalowych prętach podmarzł w zeszłą zimę. Przetestujemy jak poradzi sobie oparty o drewno.
Zostaje, bo zostają jej bulwy, które się rozrastają.
Ja dodam, że warto ją mieć także dla jej kępy liściowej. Kwitnie długo, a potem do późnej jesieni zostają obfite i długo zielone liście.
To zdjęcia z lipca tego roku. Posadziłam w czerwcu maleńką sadzonkę kupioną w PNOS-ie.
świetne połączenie
trawka, miałam taką ale strasznie się rozrastała więc ją wyciepałam - chyba niesłusznie bo jest piękna nazwa była kiedyś w mojej glowie ale teraz nie pamiętam
pozdrawiam
Witam serdecznie wszystkich zakochanych w clematisach!
Moim nowym nabytkiem z 2013 jest wspaniay Ville de Lyon. Pomimo iż kwiatków w tym roku miał niewiele, ale za to jakie! Kolor bardzo intensywny i te cieniowania na brzegach..., dla mnie cudo!
Szukam dla niego towarzysza, myśłałam o jakimś clematisie pachnącym, w związku z tym mam pytanie, czy macie jakiś ładnie pachnący, który by się dobrze komponował z Ville de Lyon, który rośnie na słonecznym stanowisku?
Teraz już nawet w szkółkachnie oglądam takich buszpanów, żeby sobie humoru nie pogarszać
Żałuje tylko tego, że 5 lat temu nie miałem więcej oleju w głowie, miałbym teraz pełno ładnych strzyżonych bukszpanów, może nie za wielkich, ale przez ten czas z roślinki za 5 złotych uformowałem taki stożek
Nie ma jednak co narzekać.... w tym roku naprawiłem błąd i za 5 lmoże będę w posiadaniu kolekcji małych strzyżonych bukszpanów
W maju nawet jest łądna i patrząc na całość, jednak jak się podejdze i zacznie przyglądać to czar pryska. Na razie sklaniak zostaje,ale w troszke pomniejszonej formie, reszta zmian narazie w głowie. Wiosną będzie sporo pracy
Teraz idę dalej się męczyć z moją poszytą szczęką.....
Bożenko,deszczyk w sumie potrzebny,rośliny muszą napić się przed zimą.
Kasiu,ode mnie do Rybnika jest ponad 400 km,mam tam kuzynkę, z którą jestem blisko.Teraz byli u nas na weselu syna,więc cyca trochę possałyśmy,ale w przyszłym roku chciałabym pojechać,bo ostatni raz byłam kilka lat temu na weselu chrześniaka.
Ewelinko,to jest kalina,nie wiem jaka odmiana,bo kupowałam ją u nas na targu jako nn.W sezonie ma kwiaty płaskie takie baldachimowe,a te owoce są do wiosny jak ptaszki nie zjedzą.
W taki dzień jak dziś (wieje i leje) marzę o wiośnie.
Narcyze, które pokazałam rosną pod brzozą nie wykopywałam ich i cały czas tam są, jestem ciekawa czy zakwitną, i jak na nich wpłynęła zmiana bo przecież wiosną pod brzozą nie było kulkowa tylko wszystko co tylko można sobie wyobrazić a wytrzymywało wpływ brzozy - to były funkie w odmianach, żurawki trzmieliny, tawułki japońskie bratki etc
było
jest tak
w przyszłym sezonie zniknie horti a kulek przybędzie - tawuła będzie zamieniona na kulkę bukszpanową