Ogród pełen słońca
17:31, 16 wrz 2013
Gosiu
dziękuję bardzo.
Niniejszym przestaję smęcić i bierzemy się do roboty. Przynajmniej wirtualnie.
Tytułem usprawiedliwienia - po powrocie z pracy mam całe dwie godziny na wszystkie domowe i okołodzieciowe obowiązki. W tym zjedzenie jakiegoś posiłku. Później muszę kłaść młodzież spać, bo rano przed 6 pobudka...
Do tego szefunio po powrocie z wychowawczego dał mi taką samą pensję jak 7 lat temu... Obciętą o 1/3 bo musiałam skrócić etat żeby dzieci zawieść na 7 do szkoły i przedszkola. Bo wcześniej szkoła nie czynna. Do tego do roboty prawie 30 km.
Cóż mam większą motywację by znaleźć nową pracę. Czyli będzie lepiej, bo gorzej być nie może. Ten czas w starej poświęce na powrót do zdrowia, bo ostatnie dwa lata leczenia nic nie dały. Zmiana pogody i się rozsypałam. Próuję jakoś doprowadzić się do porządku od dwóch tygodni i kicha. Ale przynajmniej nie gorzej, więc będzie tylko lepiej.
To dla Was
I na koniec zagadka
co to za roślina, kto zgadnie
dziękuję bardzo.
Niniejszym przestaję smęcić i bierzemy się do roboty. Przynajmniej wirtualnie.
Tytułem usprawiedliwienia - po powrocie z pracy mam całe dwie godziny na wszystkie domowe i okołodzieciowe obowiązki. W tym zjedzenie jakiegoś posiłku. Później muszę kłaść młodzież spać, bo rano przed 6 pobudka...
Do tego szefunio po powrocie z wychowawczego dał mi taką samą pensję jak 7 lat temu... Obciętą o 1/3 bo musiałam skrócić etat żeby dzieci zawieść na 7 do szkoły i przedszkola. Bo wcześniej szkoła nie czynna. Do tego do roboty prawie 30 km.
Cóż mam większą motywację by znaleźć nową pracę. Czyli będzie lepiej, bo gorzej być nie może. Ten czas w starej poświęce na powrót do zdrowia, bo ostatnie dwa lata leczenia nic nie dały. Zmiana pogody i się rozsypałam. Próuję jakoś doprowadzić się do porządku od dwóch tygodni i kicha. Ale przynajmniej nie gorzej, więc będzie tylko lepiej.
To dla Was
I na koniec zagadka
co to za roślina, kto zgadnie

