Początki w Kruklandii
07:52, 09 maj 2012
Sąsiad się wczoraj ze mnie śmiał, że w kółko coś przesadzam i przenoszę...że jakby wyjechać na tydzień, to po powrocie pewnie i dom bym przestawiła w inne miejsce... 
Ale wiecie co? Projekt projektem....a zawsze i tak coś nie będzie pasować.
Kącik z hortensją i miskantem mi nie wypali, bo słońca tam w ogóle nie ma.
Zimą słonko niżej operuje i zaglądało w ten kąt często, a teraz zasłania to dom sąsiadów, to dach od śmietnika
Miskant nie da rady, nawet o tuje się boję w tym miejscu 
Runianka słabo rośnie na froncie i też mnie wkurza
i jakaś za wysoka do moich małych kulek bukszpanowych
.pewnie zaraz mnie skrzyczycie, ale chyba wsadzę tam jednak barwinka albo irgę.
Załamałam się trochę
Ale wiecie co? Projekt projektem....a zawsze i tak coś nie będzie pasować.
Kącik z hortensją i miskantem mi nie wypali, bo słońca tam w ogóle nie ma.
Runianka słabo rośnie na froncie i też mnie wkurza
Załamałam się trochę