Mój dąb w tym roku wcale się nie wybarwił. W zeszłym sezonie miał kilka czerwonych liści a w tym od razu poszedł w brązy i już jest łysy.
Kalina koralowa dopiero pożółkła a Roseum zbiera się dość opornie do przebarwienia. Za to moje ambrowce z bordo przeszły w ognista czerwień i nadal maja liście.
Mirka przecież ty masz lasek z hostami, pomiędzy hostami możesz posadzić, moje też rosną pod drzewem pomiędzy hostami.Tu pod czereśnia są ciemierniki Heugera (Zymonowe) i jeden cuchnący a pomiędzy nimi hosty.
Gdy ciemierniki przekwitną to wtedy są hosty . A w tym miejscu pod krzewem też ma hosty i ciemierniki pomiędzy nimi dwa wschodnie i dwa nigery
Ciemierniki nie lubią tylko ziemi podmokłej bo mogą zgnić.
.
Elu w tym miejscu mam posadzone te moje trzcinniki mikrusy, roztawa ich jest tymczasowa bo i tak będę później je dzielić, a później dam im większą roztawe.
Właśnie Danusia ma rozplenice Cassian, ja moją kupiłam pod koniec września wraz z trzcinnikami stacjonarnie i to były ostatnie sztuki w dodatku przecenione ale i zabiedzione te trzcinniki. Daglezje będę ciąć bo innego wyjścia nie mam, ale mam obawy ży kiedyś wymknie mi się z pod kontroli. A twoje daglezje jakiej są wysokości?
Małżonek z nieocenioną pomocą rodzinnej ekipy zamontował wczoraj podmurówkę na ogrodzeniu od północnej strony. Wymagało to trochę zabawy, bo trzeba było skracać przęsła, żeby zmieścić ową podmurówkę.
Tutaj chcę posadzić żywopłot z choin. Latem siałam tu poplon z rzepaku, ze 2 razy było przejechane glebogryzarką, żeby zniszczyć chwasty - taki poplon z chwastów Ziemia wydaje się fajna, pulchna, ale niestety tylko na niecałą głębokość wideł. Dalej skorupa z kamieniami, nawet widły nie chcą wejść. Muszę chociaż dołki przygotować, może mąż spróbuje swoim świdrem do wiercenia studni. Wprawdzie ręczny, ale może będzie łatwiej. Na stanie mam 8 choin, docelowo wyjdzie prawie 30 przy sadzeniu co 1 metr.
Jeśli nawóz był z azotem to nierównomiernie rozsypany, jeśli ręcznie podlewany po nawożeniu to być może nie dokładnie rozpuszczony stąd wypalona trawa.
Może być też po oprysku na dwuliścienne chwasty, wypaliło tam gdzie mocniej było opryskane.
Kurcze, czy to Ci się pojawiło na tegorocznych karpach? Nie słyszałam o tej chorobie wcześniej, znalazłam informację na angielskich stronach, a na polskich nic. Znalazłam w tym roku takie zniekształcone zalążki liściowe na dalii NN czerwono-żółtej. W zeszłym roku czegoś takiego nie pamiętam, a ta dalia nigdy z innymi nie rosła, bo nigdzie nie pasowała, więc skąd to się wzięło? I co teraz z nią zrobić, wyrzucić?
Może ci to pomoże w ocenie jak sadzić
Calamagrostis Brachytricha może osiągnąć nawet 1,5 m wysokości z kwiatostanem, a sama kępa liściowa 0,6 m. To zależy od warunków, ale szybko przyrasta.
Penissetum 'Cassian' ma kępę liściową około 0,6 m, a z kwiatostanami 1,0 m. Osiągnie takie rozmiary najpęwniej w 3-cim roku od posadzenia w gruncie.
Tak mówią opisy.
Ja mam posadzone Brachytrichy tymczasowo (rok w gruncie) 3 sztuki gatunku i 1 odmianową 'Korea' przy piórkówce 'Magic' i miskancie 'Noah'. Tymczasowo, bo dokupiłam jeszcze 2 Brachytrichy i potrzebuję więcej miejsca, żeby rosły w grupie.
Zdjęcie z 18 padziernika do porównania jak jedno ma się do drugiego. 'Magic' ma wg opisów wysokość z kwiatostanami: 0,6–0,8 m, ale moje (mam 2) przekroczyły 1,0 m w tym roku, a sadziłam zeszłej jesieni.
(Sorry, że nie wypielone, ale u mnie ostatnio było tak, że nie miałam kiedy.)
Te 2 rosły w jednej donicy. Jeśli się nie mylę to jedna z nich ma leafy gall (nie znam polskiej nazwy). Zachowam, ale osobno i za rok dam w donicach. Druga niby zdrowa, ale może i na nią przeszło skoro dzieliły donicę. Pytanie czy te co rosły w innych donicach, ale dotykały się liściami też mogły się zarazić?
Poszerzyłam rabatę półcienisto-cienistą. Mam fajne zapożyczone tło z sąsiedniej działki z pięknymi brzozami i sosnami. Jednocześnie te drzewa rosnące od południa zacieniają i mocno wysuszają glebę.
Posadziłam 3 trzmieliny Coloratus, 3 trzcinniki Calamagrostis brachytricha, lilak Bailbelle, białe orliki, hosty i naparstnice. Hosty się na pewno sprawdzą w tym miejscu a reszta to eksperyment. Na start dostały hydrogel i planuję je podlewać przez pierwsze dwa sezony. Zobaczymy czy coś trzeba będzie ewakuować z tej suchej ciemnej pustyni
Sąsiadka też będzie miała lepszy widok na rabatę -
Szanowni forumowicze,
Zastałem po ojcu takie coś w ogrodzie (element większego systemu nawadniania). Nie wiem co to jest a chce schować na zimę by się nie zepsuło. Tam jest jakaś elektronika pod kopułą a pod nią coś jak kondensatory. Nie wiem czy mam wyjąć tylko elektronikę czy da się całość zdemontować. Może ktoś z Was się z tym spotkał i wie jak to przezimować.
Jesienny ponury dzień i rabata angielska pełna przekwitniętych bylin i traw.
Przez sezon fajnie podrosły małe sadzonki lawendy. W tym miejscu nie chciały rosnąć nawet chwasty. Lata temu przy budowie murarz wylał tam resztki zaprawy i gleba jest zbyt zasadowa. Mam nadzieję, że lawendy przetrwają zimę. Posadziłam odmianę Grappenhall i inne bardziej ciepłolubne.