Gdzie jesteś » Forum » Trawnik » Kłopoty - problemy z trawnikiem

Pokaż wątki Pokaż posty

Kłopoty - problemy z trawnikiem

Gardenarium 07:17, 14 paź 2022
Fotka

Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77222
GrassGarden napisał(a)
Proszę o radę.
Mój trawnik ma 3 lata. Do tej pory tylko nawożony raz na wiosnę. Koszony raz na dwa tygodnie.
Co zrobić aby był piękny i gęsty.Teren lekko pochyły.
Chcę zakupić armator i wertuklator. Ale co najpierw?
Słyszałam też o piaskowaniu.
Teraz po deszczu wygląda jako tako.
Dzięki z góry za wszelkie rady.


Nie piaskowanie i inne zabiegi są najpilniejsze. Tutaj brakuje nawożenia i koszenia raz na tydzień a nie raz na dwa tygodnie. 2 sprawa - podlewanie. Od tego zacznij w przyszłym sezonie.
Teren lekko pochyły powoduje bardziej, że woda spływa i trawnik jeszcze mniej dostaje niż gdyby było równo. Podlewanie częściej ale mniejszymi dawkami, aby nie marnować wody, która ucieknie bezpowrotnie gdzieś w rabatę. Nawożenie raz w miesiącu. PO nawożeniu trzeba podleważ z węża aby granulki rozpuścić.

A na rabacie mata szkółkarska - błąd, rośliny i organizmy glebowe nie są z tego powodu szczęśliwe
____________________
Danusia - Ogród nie tylko bukszpanowy cz.III*Część II*Część I*Wizytówka***Ogrodowisko-ogrody pokazowe*2 Wizytówka

Instagram Ogrodowiska
Lalo 20:48, 14 paź 2022

Dołączył: 14 paź 2022
Posty: 2
Dzień dobry,
Mam problem z częścią trawnika od kilku tygodni. Pojawiły się ciemne plamy, a trawa jest tam bardzo ciemna a nawet czerwona, rośnie dziwnymi rozrastającymi się łodygami, a z racji tego, że w tym miejscu trawnik był zbyt nawodniony to sporo trawy zżółkło i zgniło, co widać na fotkach. Zostały te ciemne plamy, dziwią mnie one, chyba nie jest to choroba?
Trawnik założony w maju 2021, do lipca tego roku koszony traktorkiem z koszem, a potem robot. Jest dużo filcu. Nawożony yara milą complex co 4 tygodnie. Nie było jeszcze wertykulacji.
Pytanie czym są te ciemne kępy, czy to choroba, czy jakiś niepożądany gatunek i jak dalej poprowadzić trawnik w tym miejscu? Od miesiąca już nie nawadniam.


Dziękuję za sugestie!

Mary 21:45, 14 paź 2022
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 2728
rafi1974 napisał(a)

Standardowo koszę raz w tygodniu, w "szczycie" sezon u co 4, 5 dni.
Mam 2 noże do kosiarki, wymieniam i ostrzę kilka razy w sezonie.
Staram się kosić jak jest suchy, czasami deszcz trochę w tym przeszkadza
Zdjęcia zrobione w październiku, około 4 tygodnie po wertykulacji.

Hmm. Nie wiem.
Trochę mnie jednak zastanawia, dlaczego miesiąc po wertykulacji jest tak dużo suchej trawy. Może ta wertykulacja jest zbyt delikatna? Albo wygrabienie po wertukulacji za słabe.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Uneeck 09:54, 17 paź 2022

Dołączył: 17 paź 2022
Posty: 1
Dzień dobry, mam problem ze swoim trawnikiem. W drugiej połowie maja tego roku, "profesjonalna" firma zakładała kompleksowo trawnik. Oprysk na chwasty, po jakiś 3 tygodniach zaoranie, potem dowiezienie ziemi, wyrównanie i zasianie. Było zgłaszane firmie wcześniej, że rośnie sporo skrzypu polnego, który jest naturalnym wskaźnikiem zakwaszenia gleby. Firma powiedziała, że "no, no to się tam podsypie wapnem czy coś." - nie zrobili tego finalnie - inna sprawa, że sami powinni na to wpaść, widząc co rośnie.

30 czerwca (po ok 4 tyg) zgłaszałem firmie, że trawnik rośnie słabo, są duże braki - wg umowy, mieli przyjechać zrobić pierwsze koszenie, dosianie oraz nawożenie.

Niestety do dnia dzisiejszego po licznych próbach kontaktu, nie doszło do żadnych z powyższych czynności uzupełnienia i generalnie doprowadzenia prac do końca.

Zostałem z takim czymś jak na zdjęciach. Co sensownego można z tym zrobić? Jest sporo chwastów, a trawnik, jak widać jest baaardzo rzadki. Na jednym zdjęciu dla porównania trawnik sąsiada siany chwilę po naszym.

Lalo 14:20, 17 paź 2022

Dołączył: 14 paź 2022
Posty: 2
Uneeck napisał(a)
Dzień dobry, mam problem ze swoim trawnikiem. W drugiej połowie maja tego roku, "profesjonalna" firma zakładała kompleksowo trawnik. Oprysk na chwasty, po jakiś 3 tygodniach zaoranie, potem dowiezienie ziemi, wyrównanie i zasianie. Było zgłaszane firmie wcześniej, że rośnie sporo skrzypu polnego, który jest naturalnym wskaźnikiem zakwaszenia gleby. Firma powiedziała, że "no, no to się tam podsypie wapnem czy coś." - nie zrobili tego finalnie - inna sprawa, że sami powinni na to wpaść, widząc co rośnie.

30 czerwca (po ok 4 tyg) zgłaszałem firmie, że trawnik rośnie słabo, są duże braki - wg umowy, mieli przyjechać zrobić pierwsze koszenie, dosianie oraz nawożenie.

Niestety do dnia dzisiejszego po licznych próbach kontaktu, nie doszło do żadnych z powyższych czynności uzupełnienia i generalnie doprowadzenia prac do końca.

Zostałem z takim czymś jak na zdjęciach. Co sensownego można z tym zrobić? Jest sporo chwastów, a trawnik, jak widać jest baaardzo rzadki. Na jednym zdjęciu dla porównania trawnik sąsiada siany chwilę po naszym.



Trawnik wygląda na nie podlewany i nie nawożony. Ziemia wyglada na suchy wiór. Czy po posianiu trawy intensywnie zraszales ziemię?
TomekDec 19:33, 26 paź 2022

Dołączył: 26 paź 2022
Posty: 1
Dzień dobry Forumowicze,

od jakiegoś czasu czytam forum, różne wątki i wiem więcej aniżeli dwa miesiące temu. Na początku września firma ogrodnicza, która realizowała dla nas prace - wyrównanie terenu, nasadzenia oraz wykonanie trawnika - zasiała trawę Barenbrug Shadow and Sun.
Założony jest system nawadniania. Opisałem poniżej poszczególne etapy.

1. Podłoże raczej gliniaste + ok. 10-15cm nawiezionej czarnej ziemi z okolicznej firmy sprzedającej ziemię. Powierzchnia została wyrównana, wałowana.

2. Został rozprowadzony nawóz (niestety nie wiem jaki, ale wiem, że z żelazem, bo dopytałem, gdy zamiatano go z kostki od razu); wiem też po czytaniu postów, że niekoniecznie nawozi się ziemię podczas siewu.

3. Zasiano trawę siewnikiem jezdnym (takim na kołach, wysokim); wyglądało to bardzo równomiernie.

4. Oczywiście tego dnia wieczorem musiała przyjść ulewa. Padało tak obficie, że ziemia po jakimś czasie nie potrafiła już odebrać wody i tworzyły się kałuże. W tych miejscach zebrała się duża część nasion (pewnie też nawozu).

5. Trawa sobie rosła, minęły ok. 3 tygodnie i należało już kosić, bo w niektórych miejscach miała ok. 8-10cm. Koszenie wykonuję raz na tydzień - tak wyglądało to z potrzeb trawnika, choć niektóre miejsca moim zdaniem nie zostały "zaciągnięte" nożem ani razu.

6. Po pierwszym koszeniu na przełomie września/października zastosowano nawóz jesienny Florovit.

7. Firma ogrodnicza nieco poczuła się do tego, że zasiano trawę, choć zapowiadano jakieś opady (ale pewnie sami się zdziwili obfitością opadów); przyjechali, zrobili dosiewkę, posypali piaskiem, aby dorównać w niektórych miejscach teren;

8. Uważają, że na wiosnę trawa odżyje jak dostanie nawozu, ciepła, wody; teraz oczywiście walczę z chwastami (głównie lebioda, chwastnica; firma wykonała oprysk na dwuliścienne, ale teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł, czy na świeżym trawniku to mądre posunięcie - przyjąłem, że znają się na tym).

9. Teraz zauważyłem, że miejscami (chyba tam, gdzie trawa jest zbyt gęsta przez zmycie wody do kałuży) żółknięcie, brązowienie, może gnicie i jakby pleśń.

Pytania moje są następujące:

1. Czy mogę jeszcze wykonać oprysk Amistarem? Jest dość wilgotno i trawa nie do końca staje się sucha w ciągu dnia.

2. Czy oprócz ew. zabiegu Amistarem coś jeszcze teraz mogę wykonać, czy czekać do wiosny? Niektóre "placki" nie zostały ani razu skoszone, tak podejrzewam - że nadal jest ona tam zbyt niska i bardzo delikatna.

3. Czy na wiosnę wykonać delikatną aerację, skoro trawnik będzie miał zaledwie kilka miesięcy? Nakłuwać widłami? Czy dodatkowo poprzez te ulewy ziemia mogła się mocno zbić (bo wydaje się zbita) i dobrze byłoby przysypać po aeracji piaskiem, aby poprawić przepuszczalność?

Trawnik nie daje mi spokoju, chciałbym, aby przetrwał zimę i na wiosnę chciałbym mieć już dobry plan na działanie. Załączam zdjęcia. Dziękuję za dotarcie do końca posta i będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i sugestie

schwanz24 17:29, 05 lis 2022

Dołączył: 28 cze 2016
Posty: 33
TomekDec napisał(a)
Dzień dobry Forumowicze,

od jakiegoś czasu czytam forum, różne wątki i wiem więcej aniżeli dwa miesiące temu. Na początku września firma ogrodnicza, która realizowała dla nas prace - wyrównanie terenu, nasadzenia oraz wykonanie trawnika - zasiała trawę Barenbrug Shadow and Sun.
Założony jest system nawadniania. Opisałem poniżej poszczególne etapy.

1. Podłoże raczej gliniaste + ok. 10-15cm nawiezionej czarnej ziemi z okolicznej firmy sprzedającej ziemię. Powierzchnia została wyrównana, wałowana.

2. Został rozprowadzony nawóz (niestety nie wiem jaki, ale wiem, że z żelazem, bo dopytałem, gdy zamiatano go z kostki od razu); wiem też po czytaniu postów, że niekoniecznie nawozi się ziemię podczas siewu.

3. Zasiano trawę siewnikiem jezdnym (takim na kołach, wysokim); wyglądało to bardzo równomiernie.

4. Oczywiście tego dnia wieczorem musiała przyjść ulewa. Padało tak obficie, że ziemia po jakimś czasie nie potrafiła już odebrać wody i tworzyły się kałuże. W tych miejscach zebrała się duża część nasion (pewnie też nawozu).

5. Trawa sobie rosła, minęły ok. 3 tygodnie i należało już kosić, bo w niektórych miejscach miała ok. 8-10cm. Koszenie wykonuję raz na tydzień - tak wyglądało to z potrzeb trawnika, choć niektóre miejsca moim zdaniem nie zostały "zaciągnięte" nożem ani razu.

6. Po pierwszym koszeniu na przełomie września/października zastosowano nawóz jesienny Florovit.

7. Firma ogrodnicza nieco poczuła się do tego, że zasiano trawę, choć zapowiadano jakieś opady (ale pewnie sami się zdziwili obfitością opadów); przyjechali, zrobili dosiewkę, posypali piaskiem, aby dorównać w niektórych miejscach teren;

8. Uważają, że na wiosnę trawa odżyje jak dostanie nawozu, ciepła, wody; teraz oczywiście walczę z chwastami (głównie lebioda, chwastnica; firma wykonała oprysk na dwuliścienne, ale teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł, czy na świeżym trawniku to mądre posunięcie - przyjąłem, że znają się na tym).

9. Teraz zauważyłem, że miejscami (chyba tam, gdzie trawa jest zbyt gęsta przez zmycie wody do kałuży) żółknięcie, brązowienie, może gnicie i jakby pleśń.

Pytania moje są następujące:

1. Czy mogę jeszcze wykonać oprysk Amistarem? Jest dość wilgotno i trawa nie do końca staje się sucha w ciągu dnia.

2. Czy oprócz ew. zabiegu Amistarem coś jeszcze teraz mogę wykonać, czy czekać do wiosny? Niektóre "placki" nie zostały ani razu skoszone, tak podejrzewam - że nadal jest ona tam zbyt niska i bardzo delikatna.

3. Czy na wiosnę wykonać delikatną aerację, skoro trawnik będzie miał zaledwie kilka miesięcy? Nakłuwać widłami? Czy dodatkowo poprzez te ulewy ziemia mogła się mocno zbić (bo wydaje się zbita) i dobrze byłoby przysypać po aeracji piaskiem, aby poprawić przepuszczalność?

Trawnik nie daje mi spokoju, chciałbym, aby przetrwał zimę i na wiosnę chciałbym mieć już dobry plan na działanie. Załączam zdjęcia. Dziękuję za dotarcie do końca posta i będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i sugestie



Jeśli nawóz był z azotem to nierównomiernie rozsypany, jeśli ręcznie podlewany po nawożeniu to być może nie dokładnie rozpuszczony stąd wypalona trawa.

Może być też po oprysku na dwuliścienne chwasty, wypaliło tam gdzie mocniej było opryskane.

Na ten rok temat zamknięty. Na wiosnę aeracja.
Gardenarium 10:38, 26 gru 2022
Fotka

Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77222
TomekDec napisał(a)





Trawnik został nierówno nawieziony, te ciemne plamy to dość nawozu, a jasne za mało. Wyróna się, jak wiosną będziesz nawzoił raz w miesiącu i rónomiernie, bez "placków".
____________________
Danusia - Ogród nie tylko bukszpanowy cz.III*Część II*Część I*Wizytówka***Ogrodowisko-ogrody pokazowe*2 Wizytówka

Instagram Ogrodowiska
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies