Małymi kroczkami do celu...
13:37, 22 kwi 2017
Mirellka niestety tak, ale teraz na głowie mam gorsze zmartwienie z malutka od wczoraj w szpitalu jestem, od wtorku goraczkuje, w środę dostała antybiotyk dzisiaj jest sobota i żadnej poprawy nie ma. Wczoraj o 24 na SOR jechałam masakra, noc przespana na dwóch krzesłach, a raczej nie przespana, bo zanim nas przyjęli, założyli papiery, dziecko zbadali była godzina 2:30!