Alinko ....bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie ..... przybyłym dziękuję za przemiłą atmosferę .... Było tak przyjemnie , że zrobiłam tylko kilka zdjęć z pozycji siedzącej
ja patrzę ...
i zastanawiam się - od ostatniego spotkania- na temat gęstości sadzenia.
Ania ASC temat mi zapodała do głowy.
U Irenki widziałam rozrost hortensji, u Ciebie traw
Chyba swoją rabatę poszerzę jeszcze pół metra i znów robota kopana mnie czeka .
Ewa to chyba przez przypadek bo ja z natury bałaganiarz i wielki improwizator - chociaż góry wymusiły by te improwizacje były bardzo przemyślane (zwłaszcza na szlaku)
jałowiec chiński Plumosa Aurea tak mi się podoba że dokupiłem drugiego (polecam)
za buczkiem jest taka kolorowa ścieżka (kolory przytłumione -ziemia paruje po burzy)
Celinko u nas jest pochmurno ale straszna duchota, w nocy w domu miałam 27 stopni, nie można było spać a teraz jet na dworze bez słońca 29, aby przetrwać te upały
pozdrawiam i życzę ożywczego deszczyku a do picia soczek z czarnej i czerwonej porzeczki
wczoraj robiłam
Oczywiście, że się da! To zgorzelowa plamistość - choroba sezonowa. Więcej o niej przeczytasz tu: https://www.ogrodowisko.pl/watek/435-choroby-kosaccow
Teraz wystarczy ściąć liście do zdrowego miejsca, jakieś 10 - 15 cm nad ziemią i zatosować oprysk jak w wątku o chorobach kosaćców. Ściętych liści nie wrzucaj na kompost tylko je spal.
Nie obcinaj liści do samej ziemi, bo akurat teraz nadchodzi okres wiązania pąków kwiatowych na rok przyszły.
Pomidory raczej nie do uratowania, to zaraza ziewmniaczana!
Kiedy byłam u Alinki na spotkaniu wczoraj na rabatce leżała łopatka ... Alinka mówiła : jak coś chcesz , to sobie wykop .. I tak każdy ,nooo prawie wyszedł mając w łapie zielony prezent od Alinki i to własnoręcznie wykopany ...
Ja wyjechałam z rdestem ... Nooo , może teraz zbyt powalająco nie wygląda ... Ale potem będzie tak ...
W środę i w sobotę odbyły się dwie, całodzienne wycieczki.
W środę celem był Zamek Ogrodzieniecki w Podzamczu i oczywiście spotkanie z Ewą z Zawiercia, a w sobotę Wojsławice, gdzie moja rodzinka ma spory ogród, a w pobliżu znajdują się ruiny Zamku 'Bąkowiec' w Morsku. Obie miejscowości niedaleko Częstochowy, więc podróż krótka. Dzień dla dzieci bardzo udany i pełen wrażeń.
Zaraz po przyjeździe obejrzeliśmy w ogrodzie wspaniały okaz prawdziwka i kilka modrzewiowych maślaczków.
Potem były gonitwy po ogrodzie i chwile odpoczynku.
Magdalenko wiam Cię w moich skromnych progach W tym roku balkon nie powala kwiatami, dwa lata temu miałem ogrom roślin, nie bło jak się poruszac dlatego musiałem przystopować ale wiem, że to był błąd
tengel27 witam serdecznie
monteverde witam aparat nie powala, zwyczajna lustrzanka za półtora tys. hehe staram się jak mogę ale wiem, że dużo mi brakuje