Zapisać można w zakładce. Skopiować pasek i zapisać. Natomiast mamy wyszukiwarkę wątków i postów, tylko trzeba znać nazwę wątku, bo jeśli jest podana z błędem to nie wyszuka.
Znajduje się pod "gdzie jesteś".
Czyli ta donica jest taka wielka?
Może być obramowanie z bukszpanu ale może sprawić problem jego przycinanie. To trudne dla osoby mającej jakieś problemy.
Trzeba raczej iść w trzmielinę na brzegu lub irgę.
To ta roślina po lewej, co zwisa
a ta żółta to trzmielina Fortunego "Emerald'n Gold" jest łatwa w uprawie i zimozielona
Tak masz rację, dobrze, że nie żałowaliśmy ziemi w dołki do sadzenia, a na dnie takiego dołka wierciliśmy ręcznym wiertłem do przewiercania przepustów dziury i też sypaliśmy żwir, żeby woda się nie nabierała w dołek jak w garnek.
Jest tam nawadnianie więc trawnik i rośliny nie wyschną w razie suszy. Czy ta ziemia się jakoś "przegryzie"? nie wiem.
Justyna wrzuca najwyraźniej przez zewnętrzny serwis bo nie ma znaku wodnego i serwis jej usunął, bo wykorzystała miejsce.
To samo żaba zjadła Shrekolowi, też nie ma zdjęć w początkach.
Dlatego zalecam wrzucanie ze znakiem wodnym przez nasz automat, te nie giną
Ja swoje wymieniłam z początku wątku.
Bardzo wyjątkowa ta azalia o żóltych kwiatach o ciekawym odcieniu. Nie jest taka rażąca, a delikatna. Wyobrażacie sobie łany szafirków pod nią, albo towarzystwo ciemnofioletowego różanecznika?
A ja chyba nie polecam zielonego dachu. Przecież żeby powstał, musi powstać budynek (czytaj drewutnia) ale na jej daszek nie wystarczy rozłożyć matę z wsianymi roślinkami sucholubnymi. Musi być jakaś gleba, odpływ wody, a przede wszystkim warstwy zielonego dachu mimo wszystko.
Prymitywnie wykonany spełni swoją rolę przez dwa miesiące i trzeba go wyrzucić.
Proponuję poprawienie tej drewutni żeby była masywna i prosta i z odpowiedniej szerokości dachem.
Danusiu jestem po wstępnych rozmowach ...poprawimy tą drewutnie... zmienimy dach, poszukam jeszcze jakiś wzorów drewutni ... co by jeszcze w niej zmienić? ... sami ją robiliśmy, stąd te błędy no i koniecznie równo drewienka
Bardzo wyjątkowa ta azalia o żóltych kwiatach o ciekawym odcieniu. Nie jest taka rażąca, a delikatna. Wyobrażacie sobie łany szafirków pod nią, albo towarzystwo ciemnofioletowego różanecznika?
Bardzo wyjątkowa ta azalia o żóltych kwiatach o ciekawym odcieniu. Nie jest taka rażąca, a delikatna. Wyobrażacie sobie łany szafirków pod nią, albo towarzystwo ciemnofioletowego różanecznika?
A ja chyba nie polecam zielonego dachu. Przecież żeby powstał, musi powstać budynek (czytaj drewutnia) ale na jej daszek nie wystarczy rozłożyć matę z wsianymi roślinkami sucholubnymi. Musi być jakaś gleba, odpływ wody, a przede wszystkim warstwy zielonego dachu mimo wszystko.
Prymitywnie wykonany spełni swoją rolę przez dwa miesiące i trzeba go wyrzucić.
Proponuję poprawienie tej drewutni żeby była masywna i prosta i z odpowiedniej szerokości dachem.
Jak pojedziemy do tej Anglii, to na pewno coś takiego zobaczymy. W mojej książce The English garden, o której ci kiedyś pisałam, jest cały rozdział o ogródkach kuchennych.
Napisałam pół roku temu artykuł Małe ogródki kuchenne, ale gazeta nowa co miało w niej być jeszcze nie weszła i czekam. Przydałby się