Dzień drugi i ogród, przepiękny, doskonały, myślałam, że to będzie ten wybrany, ale jednak były kolejne
niemniej, ten ogród zachwyca
The Manor House w Upton Grey projektu Gertrudy Jekyll http://www.gertrudejekyllgarden.co.uk/
wysiadamy z naszego autobusiku, witamy się i słuchamy opowieści właścicielki
pierwsze spojrzenie na dom.i Gabrysia, chyba to jej nr 1
Czwarty dzień mija, a ja na działkę nie zajrzalam. Pogoda dziś kłopotliwa, bo co chwilę popaduje. I co tu robić, jak rośliny na posadzenie czekają?
Tymczasem kilka fotek z ogrodu Córki. Zaniedbanego, bo czasu nie mają
zatem ciąg dalszy
takie meble były, z solidnego drzewa, cena też solidna
a te z kamienia
ta złota taczka nas wszystkich zachwyciła, można tak stara odnowić i wystawić jak dzieło sztuki
i koniec dnia pierwszego, zmęczeni siedzą na ławce, Mira, Danusia i Witek
W tę sobotę po 4 latach na stałe zjadą Wnuki z dziadkiem do domu i żeby mieli co robić babcia przygotowuje Im robotę .Pokażę Wam ale nie śmiejcie się .Zbiłam budkę dla owadów będzie druga jeszcze z daszkiem skoszonym w drugą stronę ------inaczej na wstępie byłaby wojna.Będą malować kleić patyczki ,szyszki ze 2 dni będą zajęci a dalej pomyślimy .
A prosiłam żeby się nie śmiać ha ha Pozdrawiam zaglądających
Czy to jest normalne przebarwianie się buka czy choroba grzybowa? W zeszłym roku łagodnie się kolor zmieniał, a w tym ma takie plamy. W ogóle zrobił się jakiś rachityczny. Wypuścił wiosną liście i trzyma je cały czas, a w ogóle nie przyrasta. Może idzie w korzenie, ale chyba coś mu nie pasuje...
Jakby ktoś miał wątpliwość, jakie rośliny darzę największą miłością to mała podpowiedź, zakupy od Melona (Megi, Aniu, podliczyłam te znane z nazwy - zbiorek powiększył się do 75 żurawek, 13 żuraweczek i chyba 5 tiarelli)
Boję się tylko jak sobie poradzą, bo deszczu od ponad tygodnia nie było i smaży niemiłosiernie
Szukałam Twojego wątku, bo chciałam już wczoraj podziękować za spotkanie, ale byłam w naszych ogrodach, a nie w dziale projektowania, zaraz do Ciebie zajrzę
Pozdrawiam i dzięki za zdjęcie
Małgosiu, witaj!
Zaglądam i okazuje się, że ja już Twój ogród wcześniej poznałam, a było to chyba po Twoim artykule o ogrodzie na dachu Biblioteki UW Nie zostawiłam śladu, ale poprawię się
Mi się wogle nie chciało jechać.... chciałąm tylko być na tym ślubie i spotkać rodzinę
We wsiowym króluje jednak żółty....... stwierdziłam, że się poddaję, różowy z żółtym muszę zaakceptować.. inaczej się nie da
Liliowce Stella coś tam
Nachyłki z karaganą (też kwitnie na żółto, a druga obok połamana przy podstawie i chyba nic z niej)
I uciekam.. wieczorkiem latam po bociusiowemu (chyba powinnam napisać po wiewiórko-bociusiowemu) na kominkach Zacznę od tych co mnie odwiedzili
I albo ja mam do niczego monitory, albo foto na kompie pokazuje to co widać okiem do d..y. To wogle nie widać żadnego efektu.... nie widać niczego..... aż szkoda czasu na wrzucanie fotek.. można pokazać kfiotka z bliska.. i tyle