Ogród w budowie - nieustającej
14:31, 07 lip 2013
O taki krwawnik mi chodziło i uganianie się za nim po ogrodowisku przyniosło rezultaty, bo miała go Dzidka. Widać mu dobrze, bo stoi prosto jak żołnierz i jest naprawdę wysoki, do twarzy mu z hortensjami - Anabell i White Dome, z kórymi się przeplata.
Aleją róż idziemy sobie do altany, ale nie ma szans na siedzenie, mimo zrujnowania się wiosną na ławki, z powodu plagi komarów, gzów, itp. owadów złośliwych - tego jeszcze nie było, podobnie jak nie było jeszcze tak mokro, co pozostaje ze sobą w ścisłym związku przyczynowo-skutkowym
.
Na tarasie to samo, czyli masakra, chociaż taras taki ładny i "na bogato", a taki u mnie najbardziej pasuje.
Aleją róż idziemy sobie do altany, ale nie ma szans na siedzenie, mimo zrujnowania się wiosną na ławki, z powodu plagi komarów, gzów, itp. owadów złośliwych - tego jeszcze nie było, podobnie jak nie było jeszcze tak mokro, co pozostaje ze sobą w ścisłym związku przyczynowo-skutkowym
Na tarasie to samo, czyli masakra, chociaż taras taki ładny i "na bogato", a taki u mnie najbardziej pasuje.





