Dobrze się dzisiaj pracowało na działce. Pod koniec pobytu zaczęło mżyć, ale i tak sporo zrobiłam
Wykopałam najwcześniejsze tulipany, których liście zżółkły oraz cebule korony cesarskiej. Te zabrałam do domu. Tu bedą miały lepsze warunki przechowywania, bo nie wiadomo jakie będzie lato a cebule koron powinny 'odpoczywać' w temperaturze 17 - 23 st. C
Przesadziłam dwa bodziszki, rosły na tymczasowym miejscu.
Podwiązałam pędy winorośli, powyrywałam trochę chwastów i zrobiłam kilkanaście zdjęć
Żyje, żyję.
Jakiś mam ciągły niedoczas
Szkolenie wyjazdowe miałam w weekend, przy okazji odwiedzaliśmy teściów i znów weekend stracony ogrodowo. Dziś chciałam trawę rano pokosić, to deszcz znów padał. Jak się przejaśniło, to musiałam do pracy się zbierać. Może jutro i w sobotę podziałam.
Łubin mnie rozczarował trochę. Kupowałam mieszankę rózowo-fioletową. Jak wyrósł w zeszłym roku, to kilka dałam mamie. U niej jakoś słabo się przyjął, został jeden krzaczek - różowy. Za to u mnie sam fiolet, przez co rabata trochę smutna - filetowe czosnki i fioletowy łubin. Tak to wygląda:
Dzisiaj z Gabi zrobiłyśmy najazd na szkółkę na Bielanach
Dostałam oczopląsu , zapomniałam po co przyjechałam Pani bardzo miła, można pisać na maila swoje zachciewajki ... rozmawiałam już o czosnkach na jesień .... ważna informacja ... rośliny na zamówienie będą tańsze
carexy , kostrzewy
Marzenko , graby dla Ciebie po 70 zł ... wysokie , do formowania ....
Jak ja się cieszę, że już jestem z Wami ....Tyle miłych słów z powodu mojego powrotu. Dziękuję
Nie było mnie tu ale o Ogrodowisku myślałam ciągle i w myślach z Wami rozmawiałam
Z powodu mojej nieobecności mam tyle zaległości w Waszych ogrodach. Nie miałam czasu aby je odwiedzać. Będę się też dzielić z Wami moimi radościami i smutkami jakie mnie spotkały od początku wiosny.
Ale teraz w miarę aktualne widoczki
A kiedu Zbyszku zaczynasz sprzedawać bileciki do swojego ogrodu botanicznego - bo taką kolekcją iglaków i nie tylko to niewiele polskich ogrodów chyba mogłoby się poszczycić.
I ile zim masz już c. montana?
Bo ja po Anglii mam na nią ogromną ochotę ale wszyscy mnie straszą, że słabo zimuje.
Coś niedobrego dzieje się z wszystkimi moimi jukkami (5 szt.), zaczynają nawet kwitnąć, ale w oczach marnieją. W zeszłym roku były piękne, ale jeszcze nie kwitły.
Nie wiem czy to ma związek, ale sukcesywne pogorszanie ich stanu zauważam od czasu, gdy podsypałam je nawozem dla roślin kwitnących- w zalecanej dawce.
Bożenko, witaj w moim ogrodzie
Tak masz rację ogród jest duży i jeszcze dużo w nim miejsc na zmiany mam jeszcze trochę czasu (tak sądzę) przed sobą to i pracy w nim mi wystarczy na ładnych kilka lat
takie niebo jak to, kiedyś przyniosło nam zniszczenia, dlatego obserwowaliśmy je z duszą na ramieniu właściwie najstraszniejsza była cisza , żadnego podmuchu wiatru, jedynym pocieszeniem był nieustający śpiew ptaków oznaczało to, że nie będzie tak żle,: gorzej byłoby, gdyby ptaki zamilkły
Othello
Cardinal Richelieu
Rose de Recht w tym sezonie na początku sezonu moja ulubiona, zwarty krzew do ok 80 cm wysokości i mnóstwo kwiatów cudownie pachnących
Gabrielo, no zatkało mnie po prostu! Alez wiedza! WYnika z umiłowania ogrodów czy też historii? Dziękuję Ci bardzo. I teraz już wiem jakiej proweniencji ten mój powojnik jest pozdrawiam
Dzisiaj wysadzałam resztę host. Zostały 3 największe. Jedną przesadziłam i teraz proszę Was o pomoc czy przesadzać resztę czy może mogłoby tak zostać. Przy tej ostatniej, którą przesadzałam umordowałam się straszliwie. Tam są jeszcze korzenie jabłonki, którym też się oberwało, podczas wykopywania. Pozostałe hosty są jeszcze większe, więc boję się czy dam radę ich nie uszkodzić. Sama nie wiem czy porywać się na ich rwanie czy już dać im spokój. Zdjęcia robione wieczorem przy lampie, więc kiepskie, no i nie ma kory, bo tkwię w zawieszeniu:
A takie "piękności" wykopywałam razem z hostami:
Już ich nie ma. Wróble miały ucztę na kolację
No i zakwitł powojnik Ale jakoś nie jest mu u mnie dobrze