Właśnie na to liczę, że "będzie Pani zadowolona" Już jestem. Rozkoszuję się świadomością, że "nic_nie_muszę" (zawodowo).
Z tymi kolorami to u mnie raczej marnie, głównie odcienie zieleni. Ale już podziałałam trochę, by było więcej. W tym sezonie powinno być bardziej kolorowo.
To stare zdjęcie, kiedy była młoda. Teraz też próbuję podpór, ale nie jestem z efektu zadowolona. Też planuję przesadzić, już od dwóch lat
Fantastyczne! Rosną w cieniu? Wcale nie mają słońca? I jak je tniesz, prowadząc na pnące? A zdjęcie tych ram możesz pokazać? Sorry za tyle pytań ale chciejstwa mi się włączyły
Ależ masz cudnie wypełnione rabaty. Tak wiele różnych roślin i tak ciekawie skomponowane. Wow, zazdroszczę.
Witaj Tess, dzięki za odwiedzinki u mnie. Dawno czytałam Twój watek oraz ten z Rozlewiskiem...lubiłam przechadzać się Twoimi sciezkami. Fajnie, że wróciłas. No i gratuluję nowego etapu życiowego..."będzie Pani zadowolona"...Wiem co piszę, bo też korzystam z takich dobroci... Dość kolorowo robi się już na Twoich rabatach, no nie licząc tego mini śniegu...U mnie wciąż zima.Pozdrawiam z nad morza.
Tess, Małgorzatko i Aniu baaardzo dziękuję za Wasze słowa troski o moje zdrowie...bardzo to budujące. Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej więc jest nadzieja, że niedługo, wraz z poprawą pogody, śmignę do ogrodu na obchód moich poczochranych rabat. Wiatr je tak traktuje. Snieg raz jest, raz roztapia się w słoneczku...trudno nadążyć...Pozdrawiam.
Tereniu remont drobnymi kroczkami do przodu Drewno wyczesywane i opalane, a potem impregnowane drewnochronem bezbarwnym. Ja na razie też nie wiem gdzie to wszystko będę siała. Część na pewno w łące. Ciemierniki dziękują za pochwały
Ufff, musiałam się sporo cofnąć, żeby wiedzieć, o jakim remoncie Dziewczyny piszą.
Spory remont, dużo pracy. Ale cieszy, prawda? Tarasik z nową balustradą fajnie wyszedł. I praktyczny, i ładny. Dreno opalane, czy bejcowane?
Ilość nasion mnie powaliła. Ja dzisiaj po paczuszce koperku, cebuli siedmiolatki, pietruszki naciowej, rukoli i szpinaku kupiłam i nie wiem, gdzie to będzie u mnie rosło
A ciemierniki masz giganty. WOW!
Dziękuję Jeszcze kilka lat temu też tak myślałam, ale pozwoliłam w ostatnich kilku latach nadto mnie eksploatować , co przełożyło się na zdrowie i samopoczucie.
Też żałuję, że coraz mniej tych dłuższych stażem ogrodowiskowym. Mam nadzieję, że nikogo to nie dotknie, ale brakuje mi wielu Dziewczyn, które stąd odeszły. Madżenki trendsetterki, Boćka, Gosi (kaisog1), Evchen, KasiWB, Gusiarza, Kondzia, Ani Monteverde, Konstancji, Wieloszki, Magdy Laskonogiej (Magda70), skromnej Danki (Bdan)... Można by długą listę stworzyć.
Ogród wcale nie jest wymuskany, po prostu w tej części mam mało bylin, i traw prawie nie ma (hakonki ścięłam w grudniu, bo mnie wkurzały), więc nie ma oznak jesienno-zimowych.
Aż tyle? U mnie też dzisiaj przymroziło, ale tyle na pewno nie było.
Nawet rododendrony nie zwinęły liści.
Fajnie zimą ogród z dużą ilością zimozielonych wygląda, to prawda. Ale chyba przesadziłam z tą ilością. Nie posiada przez to lekkości, jaką np. widać w Tajemniczym, u Brzozowej Dziewczyny. Starasznie ( ) mi się Jej ogród podoba.
No taka ich uroda. Muszę znaleźć im inną miejscówkę. Tylko gdzie?
Moja Arabella też nie chce się piąć w górę i łazi po rabatach. Taki już jej urok.
Fajnie że wróciłaś na O.bo coraz mniej tu starej gwardii.
Ogród masz tak wymuskany aż mnie zazdrość zżera.
Witaj Tess
Lolek to super kocurek - ogrodowy pogromca wszelkich myszowatych, a nawet kretów.
Emerytura to też czas na rozpieszczanie wnuków i życzę z całego serca żebyś się w tej roli kiedyś sprawdziła.