Nie mam na oku żadnej różyczki. Wprawdzie głównie dlatego, że staram się, bardzo żeby mi żadna w oko nie wpadła. Powstrzymuję się z całych sił, żeby w ich stronę nie patrzeć
Na skuśkę znaczy na ukos.
Od zawsze to określenie funkcjonuje w naszej rodzienie i wśród znajomych i dopiero jak zadałaś pytanieh uświadomiłam sobie, że ma też inne znaczenie
Nie ma za co Tesiu
O seslerii myślałam od jesieni teraz tylko dziewczyny utwierdziły mnie w przekonaniu, że to dobry wybór.
Sadzonki Red Barona, które dostałam od agam ładnie przybrały, nie mogę powiedzieć że stoją w miejscu.
Chcę go połączyć z miskantem kwitnącym gdyż na tyłach mają takie właśnie być (mam już Grazielle) o wąskich liściach najlepiej z białym obrzeżeniem i średniej wysokości, coś ''gracillimusowatych''
Jest ich tyle, że ciężko się zdecydować
Rabata będzie obok altany, długości ok. 7 metrów
Miejsce wypoczynku gdzie ma być szum wody i traw
Tess tak jak pisałaś był wczoraj u mnie sąsiad- ogrodnik stwierdził że jest to bakteria która atakuje DNA rośliny i podcinanie gałęzi nic nie da ponieważ roślina i tak uschnie. Zauważył że wierzby które szczepiłam z niej też do wycięcia czyli łącznie 4 szt. Na wiosnę ma mi przynieś zdrowy egzemplarz. Jeżeli chcę się przekonać że jest to na pewno ta choroba kazał obok posadzić pomidory i wtedy zobaczyć co się z nimi stanie powinny też zacząć chorować. Ale myślę że nie ma sensu i wytnę wszystkie 4 bakteria ta jest podobno w ziemi też więc z takich drzewek lipa
Monia, nie wiem co jej jest. Wygląda na jakąś bakteryjną narośl. Myślałam że to jakiś galas, pod którym rozwijają się larwy jakiś owadów, ale chyba nie.
Bardzo Ci zależy na tej wierzbie? Bo ja bym ją chyba jednak usunęła.
O matulu, szczęka mi opadła! Jakie cudne serwetki pokazałaś! A w dodatku okazuje się, że sama je zrobiłaś!
Szacun, Haniu!
Podziwiam i zazdroszczę takich manualnych talentów.
Szydełkiem umiem robić, nawet nieżle, kiedyś poełniłam nawet kilka serwetek i to z cienkiej nitki, ale haftować nie umiem.
Łaaaał!
Dołączam do grona dziewczyn warszawskich, które dotąd nie widziały tych cudnych iluminacji.
Widuję napis "Warszawo kocham cię" na wiezowcu Galeco przy Rondzie Daszyńskiego, a także tunele na Świętokrzyskiej, o których wspomniała Hania, ale jedynie dlatego, że codziennie jeżdzę Świetokrzyską
Wybieraliśmy się z eM na oglądanie iluminacji i wybrać się nie możemy. Najpierw czekaliśmy na śnieg, żeby było nastrojowo, jak spadł, to do weekendu stopniał, potem padał deszcz, a w święto Trzech Króli byłam chora.
Ale i tak wstyd jak beret.
Jasne że to niepokoi, bo przecież dopiero styczeń, jakoś nie mogę uwierzyć, że już będzie wiosna.
Co robić? Nie wiem. Ja mam już w pogotowiu agrowłókninę i różne inne okrycia. Jeśli nadejdzie duże ochłodzenie (bezśnieżne) będę przykrywać.
Ależ perfekcjonistka z Ciebie.
Tak perfekcyjne opatulonych traw dawno nie widziałam.
Cabaret co miał być Variegatusem, jest w mojej ocenie ładniejszy w pokroju, taki bardziej fontannowy.
Link od Gosi malkul z grabami w seslerii - bossssski!
Lecę doczytać, co wybrałaś.
edit: obejrzałam, przeczytałam... połączenie berd barona z tym miskanetem (Gracek?) jest świetne.
U mnie Red Baron nie chce rosnąć. Dostałam go od Alinki dwa lata temu jako gratis do rozplenic i dotąd jaki przyszedł, taki jest (no, prawie). Rozplenice - cudne, a on nic, a nic. Czy to normalne, on potrzebuje czasu na rozpędzenie się?
Tess, Ewo, również jestem jak najbardziej za. Gabrysiu, pierniczki z tą wkładką są wyborne, co rok robię więcej, konfiturę nakładam na rozwałkowane dość cienko ciasto, przykrywam krążkiem wyciętego ciasta i wtedy wycinam foremką np. serce i na blachę. Ładnie się skleja bez dociskania dodatkowego. Jeśli mam niezbyt gęstą konfiturę to nakładam mniej. Renato, wysiewałam gdzieś w połowie lutego na próbę, która się udała i już później nie było konieczności, w tym roku zrobię podobnie, jeszcze czekam do końca stycznia i wtedy zbiorę jeszcze nasionka, w grudniu kwiaty jeszcze takie mało suche były. Ewo, wzajemnie, to jest Giardina, prawda, że ładna, bardzo wypełniona płatkami, ma taki pastelowy odcień różu, wady to przerwa po pierwszym kwitnieniu i powoli się rozrasta ale warto ją kupić. Chyba, że już ją masz?
Grabienia z grabu to jesienią nie ma, albo nie ma wiele.
Bo grab trzyma liście przez zimę.
I dlatego, że trzyma liście, piękny jest, wcale nie patykowaty.
To lapsus językowy z pośpiechu...... brakło jednego słowa, że trytomy są takie same jak juki.. Trytomy nie każdy zna, a juki chyba każdy.. chciałam porównać te rośliny do siebie. Mam jedne i drugie... zobacz, że podobne.. Juka ma tylko kwiatostan wyższy.
Tess, dzięki za sugestie. Zastanawiam się nad bergenią, bo zimozielona, kwiaty ma raczej różowe nie czerwone, dlatego się zastanawiam, ale liście ładnie się potem przebarwiają. Tą mam.
Piwonie ok, tylko mam jakieś dziwne, do tej pory mi nie kwitły, zła jestem na nie. W tym roku przesadziłam je na słońce i wyżej, bo mogły być za głęboko wkopane. Zobaczę, co z nich będzie. Maki są piękne, ale krótko kwitną, zastanowię się nad nimi. Z jeżówkami i rudbekią przegrywają.
Musi być tam jeszcze miejsce na Kanny, mam o zielonych liściach i bordowych.
Irysy syberyjskie uwielbiam,ale niebieski pójdzie na inną rabatę. Tu go nie będzie.
No i powiedz mi, czy na przodzie dać kulki bukszpanu, czy to nie pasuje?
Rozplenice by się przydały tam i Miskant. Ale się chyba powtarzam.
dziewczyny się rozgadały u mnie są już berberysy pod grabami i nie planuję tego zmieniać
ja Ci dam niepomocne
myślałam również o seslerii którą ma Motylek, nawet do kupienia na miejscu ale ona jest niższa, kwitnie o innej porze i nie wiem czy jej kolor pasuje ?
Myślę obsadzić taki właśnie łan a jak nie będzie grało zawsze można coś dorzucić wbrew pozorom nie jest to jakaś gigantyczna przestrzeń
Tesiu cieszę się, że wyrażasz swoje zdanie, cały czas nad tym myślę.. intuicja mówi mi że będzie ok a jak wyjdzie zobaczymy, najwyżej będą korekty, przecież to lubimy
W seslerii na pewno będą czosnki to już dawno postanowione, szałwia mnie nie zachwyca póki co..(mam różową, niebieska i tak mi nie pasuje) więc nie biorę jej w ogóle pod uwagę kulkom nie mówię nie
to mnie cieszy jaka wysoka jest u Ciebie ?
Beatko planuję zaminować cały teren czosnkami
no nie ? od razu się umysł rozjaśnia zresztą sama przecież tego połączenia nie wymyśliłam
Ewa, Tess, Beatka - dziękuję ! obyście miały rację