Barbarę mam ja za to kupiłam lady Annę, sadzonkę pozyskaną z Ogrodu Botanicznego w Poznaniu ale szkoda, że więcej nie kupiłaś liliowca String Bikini w tamtym roku kupiłam w Lilypolu i mi nie wyszedł, a tak mi na nim zależy a z tym makiem macie pierepałki Leida też
A w wózeczku jechały:
1. mak Patty's Plum
2. róża pnąca Laguna
3. piwonia Barbara
4. dzielżany: - Fatamorgana
- Feuersiegel
- Moerheim Beauty
5. liliowiec String Bikini
6. rutewka Elin
7. fenkuł zielony i brązowy
Wyjątkowo mało kupiłam w tym roku, ale i tak bardzo mi się podobało. niezastąpione są widoki i inspiracje Te pierwsze głównie w szklarni, gdzie się schowałam w poszukiwaniu ciepła i koloru.
Te rozchodniki w chochlach fajnie wyglądają, jak to nie warto niczego wywalać zdjęcie przy kogutach super, ale ja mam większy wózek pozdrawiam cieplutko
Dzisiaj miałam pracowity dzień Najpierw pojechaliśmy do Anulki i Witka (Szefowa na mieście grasowała ) po patyczki hortensjowe. U Anulki, Jej Paweł zapytał mnie "po co Ci te badyle? Na opał?" a u Danusi Witek "w tej torbie śmieci przecież są. To mam Ci dać?" - a przecież to najdroższe patyki świata! Później pojechaliśmy do Teściów, na obiad. Jednak doszłam do wniosku, że chyba wszyscy zarazili się ode mnie szaleństwem ogrodowym bo skończyliśmy na pracy w ogrodzie Paweł i ja przycinaliśmy wielką morelę. Później przycięłam tuje i winobluszcz, który na nie wchodził. Szkoda mi było tych fajnych "sznurków" z winobluszczu więc w dwie minutki uplotłam z nich wianek, który pojedzie do Kubusiowa. Panowie wybierali też "złoto ogrodnika", które także zostanie przetransportowane do Kubusiowa na warzywnik
Nie zabłądziłam, nie zabłądziłam Wróciłam w poniedziałek, ale tyle miałam pracy, że się nie dało wcześniej Relację z Berlina Danusia zamieściła ( co za niespodzianka była miła, nie miałam pojęcia, że się wybiera), ja tylko parę fotek moim okiem
Brama wejściowa do Ogrodu Botanicznego obiecująca rozkosze ogrodnicze...
Jeszcze nigdy w czasie tych targów nie było tak zimno, w ubiegłym roku kwitły tulejniki, a teraz śnieg
Oj chyba ze 2 lata temu to mszyc wręcz mnóstwo było a i biedronek przy okazji sporo po liściach chodziło, Skoro Mariuszu wspomniałeś o ważkach to mam taką foteczkę
Debro jestem zaskoczona, wyobrazam sobię tą rabatę tak jak proponujesz i jutro wezmę sznurek i kijki i wyznaczę bo pomysł mi się podoba to raz a dwa to ja w kształcie romba u nikogo nie widziałam rabat więc oby dwa powody dobre aby taką rabatę zrobić jutro może zadziałam napewno będzie foto jak będę robić bo ja bez was kochani i waszych pomysłów nie zrobię tej wielkiej powierzchni .dzięki za pomysł .