Dzisiaj do spozywczego po kawę poszłam i wróciałm ze stokrotkami i różą miniaturową.... Kto to widzial aby stokrotki niemal 1000 km wieźć... Ale nie mogłam się oprzeć.... Nie obfociłam.....
Ale dzielna byłam bo przed M-Preis takie cuda zobaczylam.... Kule i stożki... 14,99 € i 19,19€ i nie kupiłam!!!
Dzidko,
mieszaj, mieszaj
Coś się z tego mieszania ukręci. O szkółce Tomka Grochowskiego słyszałam już w zeszłym roku. A dzisiaj znalazłam jego ogród tutaj i po prostu oniemiałam. Ponad dwie godziny snułam sie pomiędzy jego rabatami i nie mogłam przestać... ale tak też było u Ciebie...
Głowa mi pęka od tych wszystkich inspiracji. Niechże wiosna w końcu przyjdzie, bo takiuej głowie potrzebna łopata i widły, by ostygła...
Ściskam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję za owo "mieszanie"
Witaj Mirko u mnie, dziekuję za odwiedziny.
Szkółka na parapetach z konieczności, bo zamówione rośliny są, a ogrodu nie ma
Ale myślę, już za tydzień wszystko pójdzie do ziemi, nawet się cieszę, że take już podrośnięte, efekty będa szybciej.
Mam też zamówione trawy, ale nie wiem kiedy będą dostępne w tych warunkach pogodowych.
M. in. Imperata cylindryczna Red Baron, moje marzenie od zawsze.
Z traw jak na razie, rośnie u mnie tzw. 'Niedźwiedzie futro'. Oto jedna z moich kępek:
Tu po rozsadzeniu na mniejsze kępki:
W głębi małe krzewy forsycji, na kracie wiciokrzew pomorski.
Na święta kartki takie same bez końca są z lekka może uciążliwe i nudzi się na forum, ale, gratki z okazji seteczki ..czemu nie Jest to jakiś pretekst by coś napisać Nie każdy ma polot w pisaniu, a szwenda się po wątkach, wiec to taka okazja również wyjść z ukrycia....
Siostrze ogrodowiskowej (drugiej po Irence) składam gratki i daje kfatucha Tak będzie jak wrócisz
A teraz za pogodę i nasze zdrówko z różowej....
Gosiu!
Przeczesuję całe forum wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu inspiracji , bo wiosna za pasem i trzeba się będzie niedługo brać do pracy
Nareszcie
U mnie śnieg topnieje, a sąsiednia łąka prawie zatopiona...
Jutro zabieram się za przycinanie iglaków. Mam nadzieję, że żaden deszcz lub śnieg mi nie przeszkodzi.
Mam do przycięcia cyprysika groszkowego
Jałowca (chyba to jałowiec???)
I dwie sosny...
Tak naprawdę nie za bardzo wiem, jak się do nich zabrać. Chciałabym zacząć wyprowadzać je na takie ogrodowe bonsai. W tym miejscu nie potrzebuję dużych drzew, a one już teraz mają ponad 2 metry.
Aniu...trochę go obskubałam dla znajomej,ale on ciągle wypuszcza nowe gałązki.Listki sama opadają,tym się nie przejmuj,to normalne.Ja czasem nie daję wody przez 2 tyg., i siedzi w ciasnej doniczce od kilku lat,chyba w tym roku go przesadzę do większej.
Iwonko!
Rzeczywiście, entuzjazm mam niesłabnący. Dzisiaj spod śniegu wysadziłam małe sadzoneczki szałwii omszonej i włożyłam do pikówek. Niech rosną Zanim się zrobi ciepło będą w sam raz.