Pokażę jeszcze kilka zdjęć zza płotu. Tuż za płotem mamy stawy sąsiadów, podmokłą łąkę i poniemiecki przypałacowy park, ale dziki całkiem. Wybrałam się tam wczoraj porobić zdjęcia kwitnącym zawilcom. Niestety, nie ma takiego efektu jak kilka lat wstecz, bo pełno krzaków narosło w parku i nie widać tej przestrzeni i morza zwilców.