U mnie co roku wiosną było tak samo albo i gorzej. Ale od 3 lat nie pojawiła się jeszcze ani jedna kretowina, przewalcowaliśmy cały trawnik wypożyczonym walcem samojezdnym, tonowym, wibrującym, okropnie hałasującym i to chyba nie spodobało się ślicznym, małym, krecikom i sobie poszły.
Tak po za tym widoczkiem ogród śliczny. Pozdrawiam.
Dziękuję, takich widoków, szczególnie w taką pogodę, nigdy dość.
Haniu, zauważyłam u siebie, że ranniki, które rosły w bluszczu w ubiegłym roku nie wymarzły.
U Ciebie też widzę, że te mające pierzynkę pod rododendronami jakby lepiej się rozrastają, A może się mylę ?
Śniegu mam trochę mniej, ale świeże dostawy już zapowiedziane w najbliższych dniach i pewnie przybędą niezawodnie i za darmo
Zostawiam dzisiaj kwiatki, co robić, nic tylko rozdawać...
Też dokupiłam sobie tawułek! U mnie będą w półcieniu. O ile nic im nie będzie w związku z zawirowaniem ogrodowym w pogodzie. I odbija z korzeni. Na razie niewiadoma, niby są etykietki, ale pod tym może być wszystko i nic.
Zaryzykowała babcia zakupy internetowe! To teraz czeka na słońce jak kania na deszcz!
Marysiu, dziękuję za pochlebną opinię. Dziwię się trochę, bo tu dziewczyny młode w przeważającej większości, a wizytują mnie nieustannie! Miłego dnia!
Zaglądam z rewizytą i cieszę się, oglądając Twój ogród, bo nie boisz się koloru, masz piękne kompozycje, różaną aleję i w ogóle podobne rośliny w ogrodzie. No i w dodatku jesteśmy blisko siebie. Serdecznie pozdrawiam i zostawiam moje narcyzy na przywołanie wiosny.
M do mnie mówi "dobra kobieto"...... jak nikogo nie ma to dodaje ciąg dalszy "chłe, chłe"
Popatrzyłam na hasło i na słonko robiące chłe, chłe.. i mi się skojarzyło
Frontowa część ogrodu w jesiennej odsłonie z żółknącymi pęcherznicami w tle i platanem z nogami w rododendronie (nowe nasadzenie jesienią). Rabata w cegłach też została jesienią uporządkowana w nasadzeniach.
Zgłaszam, tak informacyjnie, że zamówiłam sobie dwa krzaki Frau Karl Druschki, zweryfikowawszy sobie moje zamówienie jesienne. Czy ją masz Aniu? Zrezygnowałam też z Elfe, o którą Cię tutaj kiedyś pytałam i posadzę sobie drugą różaną aleję, właściwie z samych historycznych, różowych i białych starych odmian. Pozdrawiam.