Pewnie musisz przesadzic bo będzie Cię to denerwowało , ja do jednej azalii robiłam kilka lat podchody. M ze trzy lata odkopywał ją i mówił ze nie da rady aż w tamtym roku na jesieni jakoś nam sie udało . Rosła za jeziorkiem na górce i przez to było trudno wykopac ale tak mnie raziła ze nie odpuściłam. Mam połaczenie pomarańczu i niebieskiego czy fioletu jak to nazwac. Chciałam znalec zdjęcie ale znalazłam tylko z żółtym a takie same azalie japońskie są przy pomarańczu.
Fajne to miejsce i jak dużo miejsca na tej rabacie na roślinki. I jeszcze jakie widoki...
Może jakieś drzewko tu takie średnie?
Jakaś brzoza z tych mniejszych z trawami, bukszpanami i azaliami i niżej te azalie niskie które masz?
... w zasadzie to mój ogród wygląda jak po bombie...straszna masakra....ziemia i błotko i gigantyczne dziury po drzewach...aż wstyd pokazywać...ale to też dokumentacja....
...dzisiaj przesadzaliśmy tulipanowca...na szczęście nie był tak gigantyczny jak brzoza ale namęczyliśmy się w dwójkę bardzo...z placu boju zeszliśmy dopiero o 19... niestety ciemności nie pozwoliły pracować dalej...ale akcja zakończona sukcesem....tulipanowiec ma nowy dom...po drugiej stronie płotu....
... tym tempie pracy robię mało zdjęć i w dodatku komórką....
Sylwio!
Miło, że zaglądnęłaś.
Murek w ostatecznej postaci to mój pomysł. Natomiast było wiele inspiracji z neta, z czasopism i czego się da. Dla mnie zawsze zima jest taka inspirująca, bo nic się nie da robić na zewnątrz, więc myślę, co by tu zrobić na wiosnę. No i wymysliłam. I wciąż jeszcze się zastanawiam, co muszę poprawić, aby bardziej wkomponował się w całość. Chodzi mi generanie o to, aby wyglądał, jakby od zawsze tam był. Rośliny rosną, może to się z czasem uda.
Pozdrawiam ciepło i wiosennie. U mnie było dzisiaj +16 stopni!!!!!