Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku.
19:09, 25 mar 2017
Dzisiaj pogoda była fajna, więc udało się przemieścić kupę obornika. Wzięłam się też za cisy, ale jak czytam u AniCh, to mi wychodzi, że zrobiłam to odwrotnie niż powinnam....
Najładniejsze poszły do doniczek, średniaki za brzozy (kopało się nieźle dołki- błoto bryzgało mi nawet po włosach i okularach...), a te klinicznie ble zostały w warzywniku.
Dlaczego odwrotnie. Po pierwsze wszystkich przyciełam korzenie bo wydawały mi się stanowczo zbyt długie....
Po drugie wszystkim zaprawiłam doniczke vel dołek solidną dawką obornika, kompostu i dolomitu...
Najładniejsze poszły do doniczek, średniaki za brzozy (kopało się nieźle dołki- błoto bryzgało mi nawet po włosach i okularach...), a te klinicznie ble zostały w warzywniku.
Dlaczego odwrotnie. Po pierwsze wszystkich przyciełam korzenie bo wydawały mi się stanowczo zbyt długie....
Po drugie wszystkim zaprawiłam doniczke vel dołek solidną dawką obornika, kompostu i dolomitu...