Robi,narobiłeś mi apetytu tą piękną pieczarkową.Świetnie sobie radzisz,i grunt ,że jesteś zadowolony.
Z tymi wyjazdami za pracą,to mam takie przemyślenia.
Karmiono nas patriotyzmem...i dobrze.Gdzieś trzeba mieć swoje korzenie.
Ale jeżeli człowiek może sobie zapewnić lepszy byt gdzie indziej? Czemu nie.Po co całe życie się szarpać,i tego życia nie użyć?
Gratuluję decyzji.Szkoda ,że nie mam krewnych w Kanadzie......Zdjęcia oczywiście oglądam ,za miłe słowa dziękuję.
Dla Ciebie trochę moich chabazi.z ub.wiosny....