Toszka ogród ma wyraźne i konkretne granice więc większość iglaków to wąskie pendulowate albo małe wolno rosnące kurduple a w ostateczności jest sekator lub szpadel
hortensje też można poprowadzić na jeden lub trzy patyki a miedzy tym wszystkim żurawki, funkie i jeżówki
a pod dachem tarasu też coś można upchnąć
zwłaszcza że po jakimś czasie odlatują
Gosia każdy ma swoją ścieżkę moje czasami są bardzo pokręcone i ryzykowne
objadamy się! ciasta różne, wszystkie wspaniałe...schab ze śliwką odlotowy, bigos i grzybowa finki, niebo w gębie, jak to mówią
Ania, dziewczyna Maćka i on sam tyłem i Finka, Gabisia i żon, Gabrysia
chwila dla paparazzich!
Marzenka i Ania asc i Ania
Maciek...wspaniały chłopak, udał się Ani syn
siedzimy sobie u Ewy i Tadeusza przy suto zastawionym stole, rozmowom i żartom nie ma końca!!!
syn Ani asc...Maciek...obejrzeliśmy filmik, gdzie on jeździł, no hardcor!!! to są umiejętności!!
Finka pstryka foto, z tyłu Gabisia z Krystianem, ciut Gabrysi i Alinki
Pszczółka...ależ ona umie stworzyć nastrój i dobrą zabawę...a już opowieść o drobiu i angielskiej rabacie...mam nadzieję, że to usłyszycie, mało nie posikaliśmy się ze śmiechu!!!!
Pszczółka, Dominik, Ania
nasza panienka z okienka....już się nie mogę doczekać opisu Izy, to będzie niezła lektura
Gosiu, Beatko, Anula - wieczorem wstawię więcej zdjęć zimy, nie zdążyłam wczoraj (nawet w niedzielę człek ma nie dość czasu na Ogrodowisko)
Lubię zimowe widoczki, ale martwi mnie, bo zapowiadają tydzień dużych mrozów, wiekszych, niż ten dzisiejszy (a u mnie minus 12 rano było
Jaka bajkowa zima. Świat pięknieje, gdy spadnie śnieg, prawda?
Ślicznie! A gdzie ten milin w końcu sie podział, bo nie nadążam? Proszę mi tu wszystko powiedzieć: jaki kolor i czy kwitnie. U mnie nigdy nie zakwitł a teraz, po zmainach to nawet nie wiem, czy przeżył.
Grabulki, no milin się nigdzie nie zapodział, rośnie sobie w Gąszczu, o tu:
Żartowałam sobie z Eli, bo pytania o milin dała nad Rozlewiskiem, a tam go nie ma
Kwitnie, kwitnie i ma się dobrze. Kolor - jak na zdjęciu
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, lece na spotkanie, jak wrócę, odwiedzę Was
Aguś witaj
A więc popatrz -moje siewki czosnku - wiosenne tu są z 26 kwietnia.
Sieję pomiędzy roślinkami,w zacisznych miejscach i takie gdzie nie ingeruję zbytnio.
To prawda że zakwitną dopiero po 2-3 latach ,bo musi się wykształcić pokażnych rozmiarów cebula ,a to trwa.
i po zjazdach trafiamy do Pszczelarnii...Ewo i Tadeusz, bardzo dziękuję za wspaniałą atmosferę, zabawę, ciepło ogniska i domu, zakochałam się w waszej kuchni!!
zdjęcia niewyraźne, taki sprzęt...Agniecha i jej syn Dominik, Ania asc, Marzenka i Finka
nasze guru..Marzenka...dbała o nas i o was bardzo...medal jak nic się należał!! a jaką pyszną sałatkę jeszcze nam na świeżo zrobiła...jedzenia pysznego było w bród!
i już ogień płonie i ciepło idzie a koty z nami, mruczą zadowolone
Alinka jest specjalistką w rozpalaniu ogniska w kominku
Alinka, Madżenka i Gabrysi
i cieszymy się, ze taki wspaniały weekend przed nami
Gabrysię, to ja też tak podziwiam...że aż słów brak...i dziękuję Gabrysiu, że na stoku blisko siebie tak sobie pojeździłyśmy, było o wiele łatwiej
Alinka, ja, Madżenka, Gabrysia i...kot
biało i zimowo i niech tak będzie do końca lutego a później już tylko wiosna
świerk serbski Pendula
wczoraj układając przywiezione od rodziny stare nr Działkowca znalazłem zdjęcie świerka Brewera
nie pokazuje w pełni jego urody , starsze egzemplarze (widziałem) są bardziej regularne a gęste i długie warkocze zwisające z poziomych gałęzi -szok!!!
mam małego Brewera Pendula żeby chciał tak szybko rosnąć jak serbski
po wykonaniu projektu na miejsce pod domem zabieram się za kolejne przemyślenia
wejście...
postanowiłam za furtką dać pergolę i obsadzić ją różą pnącą tylką jaką ???
i tu prośba do WAS o sugestie
róża ma być :
- blado różowa, biała lub różowa ewentualnie kremowa
- mrozoodporna, najlepiej taka, której nie trzeba okrywać
- szybko (!) rosnąca
- powtarzająca kwitnienie
- najchętniej pachnąca
chodzi o to miejsce, pergola ma być przy ścieżce i zmieścić się na korze (nie chcę wejść z nią na trawę)
teraz tam są hosty, więc myślę, że będzie ładnie
Kochani....tyle wrażeń, że nie wiem od czego zacząć
Po pierwsze muszę podziękować Madżence za wsparcie, porady odnośnie nart, troskę, bezpieczne dotransportowanie do ośrodka i z powrotem do domu; mimo chorej nogi, była bardzo zielna, zrobiła wspaniały reportaż, no bo my wiadomo czym byliśmy zajęci...upadki były, ale tylko 3, więc jak na początek nieźle..
Wam wszystkim dziękuję za towarzystwo, kibicowanie i dzięki za filmiki, też mogliśmy dzięki temu obejrzeć
Ognisko u Pszczółki było wspaniałe, jedzenie wyborne, ciepło domu niesamowite, a nasi forumowicze wspaniali, było mnóstwo śmiechu, tańca i śpiewu...dziękuję za ten pomysł, bo na nowo odkryłam narty!
Zdjęć mam niewiele, bo ten ciężar wzięła na siebie Madżenka...ale wstawię co jest
zawitaliśmy do ,,Jesionówki"..dziewczyny, Gabrysia i Alina zastanawiają się czy idziemy spać...czy nie
decyzja zapadłą na nie...Alinka rozpala ogień w kominku i mieliśmy cudowne ciepło
żon Madzenki o na sama sprawdzają sprzęt...wiadomo, trzeba będzie uwiecznić nasze poczynania na stoku i nie tylko,
degustujemy cytrynówkę Madżenki, po prostu wspaniała, przepis mam, więc też zrobię
nawet kot ma chętkę...cudne były te koty, aż 3!...na zdjęciu Alinka i Gabrysia
Macie tak czasem, że wstajecie raniutko, w weekend...i jest tak cicho, i tak dobrze, i tak strasznie słonecznie...i rosną Wam skrzydła?
Jak dziś tak miałam...uwielbiam swój domek i ogródek skąpane w porannym słońcu. W zimie jest ono tak nisko, takie ostre...i człowiek tak leniwie, spokojnie, napawa się życiem...
Też tak mam jak wstanę w niedzielę rano,wszyscy śpią,cisza a ja popijając kawę odprężam się.
Ja niestety tak nie mam,bo rzadko kiedy mam wolny weekendJeśli już się zdarzy to odsypiam przynajmniej do 8 rano i włanczam Maję w ogrodziePiękna choinka i jaka przestrzeń w domku super