Aganiu, czekam na kolejne, na razie w garaźu na przyczepie skladuje, bo Misia nadal niszczy. Intuicyjnie znajde to miejsce, jak planuję, nie jest dobrze
Muszę luknac na twoje. Te co ja kupiłam, u doktorki nie byly wielkie, takie akurat
Dzisiaj przy tej pogodzie tylko telefonem cyknęłam, ale strasznie wieje więc nie będą zbyt wyraźne pewnie
tak wygląda pień po półtora roku u mnie
brzózka w okresie bezlistnym jeszcze ale zeszłej wiosny startowały szybciej niż te pospolite
tu w listopadowym szronie
Byłam, bardzo dziękuję, kolory identyczne, twojej i mojej, moją pokazałam wcześniej, 2 strony lub 3 do tyłu.
Razem te brzozy będą ładnie wyglądać, widziałam u lekarki, ma posadzone w szpalerze, 6 sztuk, pamiętam że mówiła coś, że wzrost jest powolny i jako lekarz leczący niekonwencjonalnie mówiła o jej cudownych właściwościach, ale zapomniałam!!co?
W każdym bądź razie byłam nimi u niej zachwycona i chciałam mieć choć 1 sztukę...tylko miejscówki jeszcze nie wybrałam.
Pokażę, ale wiało i zaczęło padac i zwiałam, dopiero w niedzielę będę mogła focic.
Co do widoków, jako wspomnienie pamiętam, kiedy byliśmy oglądać działkę pod zakup, była mgła i nic nie było widać, a decyzję trzeba było szybko klepnąć
New Down to dwa krzaki, jeden po każdej ze stron na pergoli, wiem, że śmieciuch, ale jak zakwitnie to daje czadu
Nasz ogród ma 28 arów z domem, długi prostokąt i każdy kawałeczek mam już zagospodarowany i obsadzony, trawnik ograniczyłam do max na korzyść rabat
...lotosy planuję mieć razem ze Sylwią i teraz z Tobą...zobaczymy, której się uda
Ogrodów nie da się porównać, nasze oczka nie są niestety doskonałe, ale fajnie, że są, u mnie inne i Ciebie inne, za mamy wspólnie życie szuwarkowe...trochę kolekcjonuję rośliny, ale już dużo mniej, a nowinki zawsze kuszą
Nieważne, że później ważne, że jest !
Nie mogę się doczekać na takie widoki. Póki co widzę uginające się brzozy od potężnego wiatru, ale jest światełko w tunelu.
Obeschło ostatnie błoto i wychodzi piękne słonko
Witaj Angeliko. Wczoraj przyszłam od Reni obejrzeć firanki i przepadłam na długi wieczór. Jeszcze wszystkiego niezobaczyłam, ale utknęłam w trakcie oglądania fotek... Masz pięknie. Świetnie zrealizowane nasadzenia. Ścieżka ze żwirku fajnie eksponuje podział ogrodu. Zazdroszczę ci lasku brzozowego. Gdyby nie drzewa owocowe, dziś też bym posadziła brzozy. Ciekawa jestem wiosny
Pozdrawiam serdecznie
Sąsiedzi to temat rzeka. Ja na szczęście nie narzekam, bo u nas znaczne odległości, ale podobne problemy z drzewami sąsiadów miała szwagierka. Prosiła kilka lat - bezskutecznie. Sprzątała liście brzozy z tarasu i pogniłe jabłka z podjazdu/samochodu, raz nawet sama przycięła im jabłoń...
W końcu szwagier uciął sobie męską rozmowę z sąsiadem i zapytał wprost, czy są przygotowani finansowo na okoliczność, że ich drzewa uszkodzą im dach podczas wichury lub czy mają jakieś dodatkowe ubezpieczenie wykupione?
W ciągu dwóch miesięcy drzewa zostały wycięte zupełnie. Tak, że do niektórych to tylko aspekt finansowy przemawia
U was widzę dużo cieplej rośliny startują ,a u mnie potop!topnieją góry śniegu, ziemia zmarznięta i na dodatek deszcz pada .Nic to ,za kilka dni będzie sucho.Zbieram kartony ,ilosc ogromna na moje skarpy co by mi po przekopaniu żaden chwast nie urósł zanim ich nie obsadzę .Musze skończyć murki ,pracy mam moc ale to mnie cieszy bo to mój pierwszy sezon wolności, czyli na emeryturze Mogę pracować od samego rana do wieczora Nareszcie podgonię prace w ogrodzie.Dzięki Haniu za zdjęcie kwiatuszków. Pytasz mnie czy mi je przysłałaś. Kiedyś proponowałaś mi jakies kwiatki ale nie byłam gotowa na sadzenie Nie sztuka wziąć i zmarnować.Podziękowałam grzecznie .Dopóki nie przygotuję terenu niczego nie posadzę.Musze to bardzo dokładnie przemysleć bo i kolorystyka u mnie określona .Kiedy można będzie juz wjechać na działkę to najpierw muszę ściąć dwie sosny póki mozna ,co by nie zmienili ustawy .Prac ziemnych mam duzo i na tym się skupię najmocniej.Nasadzenia pewnie zacznę jesienią.Zbieram kasę na brzozy,płaczące bordowe buki,inne krzewy i drzewa .Z drzewami to u mnie licho będzie ,na skale przecież nie rosną U mnie tylko przed domem jest ziemia ,reszta to skała i rupieć wapienny Byliny urosną z drzewami to problem .Zobaczę kiedy zacznę kopać .Dobrej Nocki Haniu
Mam gillenię,gatunek i odmianę 'Pink Profusion'. Rosną średnio, ale zadowalająco. Siewek jak dotąd nie udało mi się z nich pozyskać.
Miro, nad wytrzaśnięciem takiego talerza też myślałam. Coś na wzór udało mi się wypatrzeć, chcę zrobić poidełko dla ptaków. A te podpory? Idealne do bylinowych powojników, gałęzie leszczyny oplecione gałęziami brzozy?
Ja jedne i drugie mam, dzięki
U mnie dziś popołudniu słonecznie, także całą "4" ruszyliśmy w ogród
Pod nóż poszły:
- brzozy - wierzchołki w celu zagęszczenia koron
- miskanty zebrinus, gracillimus i cabaret
- wydmuchrzyce piaskowe
- brzoza zwykła od dołu pod którą ma stanąć krąg
- klony
- hortensje limelight - zostały jeszcze anabelki
- derenie
ps. Na pewno za ok miesiąc będę dzielić wydmuchrzyce piaskowe - zapraszam moge wysłać w paczce sadzonki - ale zaznaczam, że jest to bardzo ekspansywna trawa