Moje zmagania ogrodowe
16:01, 30 lis 2012
Witam po dłuższej nieobecności.
Anieszka, mnie też u siebie wieki nie było
Monte, żyje żyje, alena nic nie mam czasu. Wizytacja chyba dobrze, dzieciaki świetnie pracowały, ale wyników całej wizytacji jeszcze nie mamy - we wtorek posiedzenie RP z kuratorami i wtedy sie wszystko okaże.
Udało mi sie dziś wyjść na 30 minut odpocząc do ogrodu, zaczęłam od wiązania nieudolnego traw, niby mają być przymrozki to i trochę kompostu sypnęłam pod niektóre rośliny, kore mam w garazu to nie zamarznie i jak zaczną się naprawdę mrozy to dosypię.
Przed i po
Pozdrawiam i biegnę nadrabiać
Anieszka, mnie też u siebie wieki nie było
Monte, żyje żyje, alena nic nie mam czasu. Wizytacja chyba dobrze, dzieciaki świetnie pracowały, ale wyników całej wizytacji jeszcze nie mamy - we wtorek posiedzenie RP z kuratorami i wtedy sie wszystko okaże.
Udało mi sie dziś wyjść na 30 minut odpocząc do ogrodu, zaczęłam od wiązania nieudolnego traw, niby mają być przymrozki to i trochę kompostu sypnęłam pod niektóre rośliny, kore mam w garazu to nie zamarznie i jak zaczną się naprawdę mrozy to dosypię.
Przed i po
Pozdrawiam i biegnę nadrabiać








