Moje drogie ogrodowiczanki. Dziekuję, że zaglądacie

Na razie zamiast chorować siedzę w pracy i ciągam nosem po ziemi. Jak dotrwam do swiąt to odżyję. Uciekam od Was bo menu świąteczne kończymy i listę zakupów. Na szczęscie prezenty kupione częściowo przez net, bombki może jutro dotrą, resztę Irenka mi kupi , jupi jaj

Enerdżajzery doładuję w święta
Przynam się, że w sobote skreciłam kolano... I jestem przeziębiona. Więc nie jeżdże samochodem, tyram w pracy, M na delegacji , święta się zbliżają a ja w lesie...
Dlatego mój depresyjny nastroj wynika z nadmiaru atrakcji

więc wybaczcie wróce do was wpełni gdy energia mi wróci

a mam nadzieję, że to nastąpi w święta. I obiecuję powrót z megadoładowaniem, będę skakać jak króliczek enerdżajzer!!!
To kalectwo z usztywnioną nogą to ja ...ale już wracam stopniowo do formy.