Zastanawiam się co to za odmiana żurawki ,nigdzie nie mogę takiej znaleźć?
Wcześniej nie znałam tej rośliny,więc nie wiem jak kwitną poszczególne gatunki ,a większość tu pokazywanych jest bez kwiatów
Anita ja też mech lubię a o tej porze roku jest najpiekniejszy - przynajmniej u mnie
Masz epimedium? Musze kuknąć - ja kocham tą delikatną i śliczna roślinkę. Wiosną ją podzieliłam i bardzo ładnie sie rozrosła .Liczę że latem ładnie wypełni bukszpanowe koła
Justyna cieszę się że wstąpiłaś i pięknie mnie pochwaliłaś
Trójsklepka była wyjątkowa- bardzo ją lubiłam ...wiele lat rosła u mnie ,aż ostatnia zima dała jej radę...szkoda.
Czosnki mam od wielu lat i stale dosadzam nowe. Polecam
A to juz wspomnienie
Dzisiaj ciekawy artykuł Danusi o rozchodnikach. Mnie zauroczyły w ogrodach Frank-raju, odtąd dzielę je i mam coraz więcej. Są dekoracyjne od początku, jak tylko się zazielenią.
Rozchodnik wiosną, w okresie kwitnienia piwonii.
Rozchodnik w lipcu, seledynowy.
Rozchodnik w sierpniu, coraz bardziej biały.
Rozchodnik we wrześniu, różowy.
Rozchodnik w pażdzierniku, oszroniony w towarzystwie róż.
Bogdziu dziękuję za wątek.
Szczególnie podobają mi się jemiołuszki i szczygły, niestety, do mnie nie przylatuja.
Podzielę się zdjęciami ptaków goszczących w mojej stołówce. Mam zwyczaj ich nazywania, wiec tak...
Największa goscini w karmniku - jej krzykliwość Pani Sójka
Raniuszki, przylatują zawsze zgraną ekipą, wydają takie piski, pojawiają się na chwilke, zawładną terenem i znikają.
sikoreczka
Pan Kos, bardzo sprytny, jako jeden z niewielu potrafi się wtarabanić do miseczki. Stały gosc. Potrafi siedzieć cały dzień i wcinać jabłuszka
samica kosa, nazywałam ją kupa (wiem, że nieładnie), bo często siedziała napuszona i wygladała jak kupa pierza. Później ze zdziwieniem przeczytałam, że jest panią kosową. Wygląda zupełnie inaczej niż samiec (pan kos jest szczupły, czarny i ma pomarańczowy dziub). Po zachowaniu też bym się nie domyśliła, jak przylatuje kosowa, kos agresywnie ją przegania.
jery, też przylatują brygadą, ale sa bardzo kłótliwe, buńczuczne i bitne
Grubodziub, wygląda dosyć egzotycznie
Dzwoniec
nie mają ksywki przylatują stadem. Są kłótliwe. Wujek opowiadał, że kiedyś młodzi chłopcy łapali dzwońce i sprzedawali jako kanarki.
Rudzik
zmieniłam mu nazwę na wredzik bo przez 2 miesięce nie dawał się sfotografować! Ja z aparatem w okno, a on frrr. I taka zabawa. W końcu do akcji włączyła się mama, a aparat stał się stałym wyposażeniem kuchni i łazienki (stad okna wychodzą na ptasią stołówkę). Jest bardzo płochliwy, w jednym miejscu przebywa kilka sekund i bacznie śledzi okna. Jest singlem.
Pan Dzięcioł
lubi rytuały. Zawsze przylatuje i siada na jabłonce u sąsiadki. Potem do mnie na pień catalpy, następnie na wiśnie i na sznurek. Przylatuje nad ranem. Pod koniec sezonu, przyleciała za nim samica, ale nie mam jej zdjęć. Po konsumpcji znowlu siada na jabłonce i czyści dziubek.
i jeszcze sikoreczki huśtające się na sznurku
i gil
zobaczymy kto przyleci w tym sezonie, nasionka już kupione
Po budowie zostało nam parę przewodów kominowych. Próbowałam je wykorzystać do uprawy truskawek, ale niestety nie czuły się w nich dobrze. Posadziłam więc rośliny, które wytrzymują trudne warunki. Co jakiś czas dokupuję parę takich donic bo moja kolekcja cały czas się powiększa...
Prawdziwa ceramika jest zawsze szlachetna. Ja bym jeszcze wsypała ziemię w te wolne dziurki na obrzeżach i wsadziła tam rojniki albo drobny rozchodnik. Mój "kompaktowy skalniak" mieści się w dzbanie z dziurami, drugi, większy czeka na zagospodarowanie na wiosnę.
A ja jeszcze podrzucę pomysł, na ustawienie pionowe Też się uda
Drzewka pogubiły listki, ale w stanie bezlistnym też mają swój urok.
Brzoza
Pięknie tak wyglądają bez liści, ja w tym roku chyba pierwszy raz tak dokładnie oglądam ogród i widzę, że może być piękny cały rok
jakoś w zeszłym roku to w listopadzie w ogóle nie zauważyłam piękna roślin
Odkąd zaczęłam robić zdjęcia też dokładniej się przyglądam ogrodowi i widzę więcej niż kiedyś i to też zasługa forum, bo kiedyś częściej robiłam zdjęcia ludziom, a teraz kwiatkom...