Haniu przy okazji tych ogrodowiskowych gratulacji moc uścisków i ciepełka życzę
miałam Ci już nie raz napisać że uwielbiam Twój avatar i to że to Ty i to że Koszalin he - bo Koszalin to dla mnie wspomnienia - w szkole podstawowej jeździło się na kolonię do Koszalina , starsze dzieci do Mielna na obóz pod namioty - ale młodsze były w szkole - ja do dziś pamietam taką z cegły starą szkołę, przed nią były wielkie drzewa, pamiętam też park - a może parczek i oczywiście dom handlowy gdzie kupiłam kastkę wyklejoną muszelkami
i pewnie był jakiś plac defilad bo gdzieś ten 22 lipca musiła być świętowany - stare czasy ech
A moim zleceniodawcą jest firma z Krakowa No i Kondzio masz już winnego nieszczęść..... ale ja z innej branży
Masz troszkę jesieni..bo widzę, że nawet żadnej fotki nie wstawisz...... masz wspaniałego fotografa w osobie Ell i nic????????????
Więc trochę koloru dla poprawy nastroju.... i zmiany tematu...
I popatrz jaki mam bałagan..... ale ja wolę to nazwać artystyczny nieład
Feng, garnirowanie....... kobieto ja operuję prostymi słowami....... co by sobie języka nie połamać... i neuronów w mózgownicy........
A to wisionka Kiku coś tam (też od łamania języka).. przebarwiać się zaczęła......
no to wrzucam zdjęcia z planu zdjęciowego niestety z wiadomych powodów nie mogę dać tych docelowych, ale może chociaż te będą dla kogoś interesujące Jak się pojawią, to wrzucę link, żebyście mogli sobie je obejrzeć "w pełnej krasie", a teraz trochę partyzantki
taniec z lampą
na basenie byliśmy tego dnia parę razy, przebierając się raz w klapki, raz w kozaki, tak średnio co parę minut, wchodząc i wychodząc raz na 5 stopni, raz na 31
Każdy listek musiał być ułożony perfekcyjnie